Niemiecki gigant motoryzacyjny ugiął się pod presją sytuacji rynkowej. Fabryki w Europie oraz w RPA zostaną zamknięte na co najmniej cztery tygodnie.
Odkąd granice zostały zamknięte, na nielicznych otwartych przejściach granicznych w korku ustawia się coraz więcej pojazdów.
Z powodu koronawirusa i z myślą o osobach pobierających różne świadczenia, w niemieckich Arbeitsamtach zostaną wprowadzone łagodniejsze zasady.
Od następnego roku mieszkańcy Niemiec za telefon i radio zapłacą o 86 centów więcej.
Rząd ucieka się do drastycznych kroków szukając sposobów na opanowanie epidemii.