Oferta – a co za tym idzie i ceny – oscyluje pomiędzy tanimi restauracjami samoobsługowymi a wykwintnymi lokalami, które oferują menu składające się z kilku dań.
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes