Dyskoteki, restauracje czy bary. W alpejskim kraju od miesięcy część gospodarki nie może normalnie funkcjonować. Z tego powodu władze niektórych miast postanowiły nieco pomóc swoim przedsiębiorcom.
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes