Do niecodziennej sytuacji doszło na polsko-niemieckim pograniczu. Niemcom, którzy chętnie przyjeżdżali do Polski, by zatankować swoje auta, nagle zaczęły się one psuć. Powód? Na polskiej stacji benzynowej dystrybutory lały niewłaściwe paliwa.
Funkcjonariusze niemieckiej policji granicznej skontrolowali na autostradzie A95 samochód dostawczy. Okazało się, że w pojeździe przebywał poszukiwany obywatel Polski.