Reklama
X
Reklama

Polacy oszukiwani na wynagrodzeniach w Austrii

Prawie połowa skontrolowanych robotników sezonowych w Austrii otrzymuje zbyt małe wynagrodzenie. 

Podczas kontroli na budowie w Graz okazało się, że czterech pracowników z Polski zarabia jedynie 2,33 euro na godzinę. Według austriackiego zbiorowego układu pracy dla branży budowlanej powinni oni jednak otrzymać conajmniej 12,88 euro. Niedopłata wynosi więc ponad 80%. Podobna sytuacja miała miejsce na innej budowie w Wiedniu, gdzie pięciu pracowników słoweńskiej firmy budowlanej także otrzymywało zbyt niskie wynagrodzenie. Czterech z nich zarabiało 27,5% mniej, niż powinni, a jeden nawet o 40% mniej. Takie zarobki są w kraju obecne mimo wytycznej Wspólnoty Europejskiej o „tym samym wynagrodzeniu za tą samą pracę w tym samym miejscu”. Okazuje się, że na austriackich budowach aż roi się od taniej siły roboczej zza granicy. Z 7.628 skontrolowanych w bieżącym roku osób, aż 3.021 z nich otrzymywało zbyt małe wynagrodzenie.

W okresie od stycznia do sierpnia 2018 roku sprawdzono w Austrii w sumie 1.403 zagranicznych firm podwykonawczych, z czego na 681 z nich złożono doniesienie ze względu na podejrzenie niedopłat. Najwięcej takich sytuacji dotyczyły pracowników ze Słowenii, Węgier i Słowacji. 

Mimo, że zagraniczne przedsiębiorstwa stosujące dumping płacowy są zgłaszane w odpowiednich urzędach, nawet nakładanie kar nie przynosi skutu. „Nakazy karne nie mogą zostać wykonane, ponieważ ich przeforsowanie kończy się na austriackiej granicy. Firmy z południowej Europy nic sobie z tego nie robią” twierdzą związkowcy. Związki zawodowe żądają więc, by kary nakładano w krajach pochodzenia firm. Jeśli któryś z krajów członkowskich Unii Europejskiej nie będzie zaś chciał zgodzić się na zmianę, zostanie czasowo wykluczony z austriackiego rynku pracy.

Przedsiębiorstwa w krajach członkowskich Unii Europejskiej mogą wysyłać swoich pracowników do pracy za granicę. Składki na ubezpieczenie społeczne muszą być opłacane w swoim kraju, wynagrodzenie powinno zaś odpowiadać umowie zbiorowej danego państwa, w którym się aktualnie pracuje. Takie osoby mogą pracować za granicą maksymalnie 24 miesiące, a pracodawca nie może wymienić ich po zakończeniu tego okresu na kolejnych pracowników. Od 2020 roku czas ten zostanie skrócony do 18 miesięcy.

Źródło: kurier.at