W tym roku pojawią się nowości, które w pewnym stopniu przyniosą klientom korzyści, jednak jednocześnie pojawia się także haczyk. A mianowicie wiele produktów może przez to zdrożeć.
Tanie mięso
Handel detaliczny z żywnością będzie w ciągu 2026 roku oferował coraz mniej tak zwanego taniego mięsa. Aldi Süd ogłosiło, że od połowy stycznia zrezygnuje z najniższej kategorii chowu (1) w przypadku świeżego mięsa marek własnych. Lidl podejmie ten sam krok pod koniec lutego 2026 roku. Również Rewe oraz Penny zapowiadają, że w przyszłości zrezygnują z taniego mięsa w segmencie świeżego mięsa marek własnych. Natomiast Aldi Nord, Edeka, Kaufland oraz Netto jak dotąd nie zajęły stanowiska w tej sprawie.
W rezultacie kotlet schabowy lub stek z dyskontu albo supermarketu może nieco podrożeć, a to tym bardziej dlatego, że w 2026 roku ponownie wzrosną koszty energii, wynagrodzenia oraz inne wydatki ponoszone przez rolników.
Wieprzowina
Od marca 2026 roku opakowania z wieprzowiną będą musiały zawierać informację o formie chowu zwierząt. Oznaczenie to przyjmie postać państwowej etykiety, która pokaże, czy zwierzę żyło w zwykłej chlewni, w chlewni z większą przestrzenią, w oborze z dostępem do świeżego powietrza, z wybiegiem, na pastwisku czy też w gospodarstwie ekologicznym. Obowiązek oznakowania obejmie zarówno produkty sprzedawane luzem, jak i towary pakowane. Jedynie wieprzowina pochodząca z zagranicy oraz mięso drobiowe i wołowe nie będą musiały posiadać takiego oznaczenia.
Opakowania
Od sierpnia 2026 roku w państwach Unii Europejskiej zacznie obowiązywać nowe rozporządzenie dotyczące opakowań. Dzięki niemu kraje członkowskie mają osiągnąć poziom recyklingu na poziomie 65%. Dla konsumentów zmiany te przyniosą pośrednie konsekwencje. Producenci i sprzedawcy będą musieli na przykład ograniczyć zbędne opakowania, lepiej informować klientów o zasadach recyklingu oraz wyraźniej zmniejszyć udział szkodliwych substancji w materiałach opakowaniowych. Oznacza to między innymi obniżenie dopuszczalnych limitów metali ciężkich, takich jak ołów i kadm. Tak zwane „wieczne chemikalia” (PFAS) będą mogły występować jedynie w śladowych ilościach. Ponadto producenci będą musieli czytelniej informować, z jakiego materiału wykonano opakowanie oraz do jakiego pojemnika należy je wyrzucić: do żółtego, na papier czy może do bioodpadów.
Dodatkowo zakaz zbędnych opakowań zmniejszy liczbę tzw. opakowań powietrznych. Chodzi tu o produkty, których opakowanie sugeruje znacznie większą zawartość, mimo że w rzeczywistości dużą część objętości zajmuje powietrze, a klient zostaje w ten sposób wprowadzony w błąd. Prawo opakowaniowe określa maksymalny udział pustej przestrzeni na poziomie 50%.
Butelki jednorazowe
Ustawa o opakowaniach zakłada również zwiększenie udziału opakowań wielokrotnego użytku. W efekcie liczba butelek jednorazowych może się zmniejszyć, a na rynek trafi więcej produktów wielorazowych lub ogólnie opakowań objętych kaucją, zwłaszcza w przypadku napojów. Również inne rodzaje opakowań mogą w przyszłości funkcjonować jako warianty wielorazowe, za które klienci zapłacą odpowiednią kaucję. Szczególnie wyraźnie klienci odczują to prawdopodobnie w restauracjach oraz kawiarniach.
Ponieważ producenci będą musieli częściowo przestawić produkcję, wzrosną koszty, a firmy mogą przenieść je na ceny produktów. W rezultacie klienci być może zapłacą w 2026 roku więcej za zmiany, które mają służyć zarówno konsumentom, jak i środowisku.
Źródło: T-online
Foto: Freepik
