Sprzątanie tylko na żądanie i mniej personelu
Nowe zasady znacząco zmieniają standard obsługi. Toalety są sprzątane wyłącznie na prośbę pasażerów, a odpady z kieszeni foteli usuwa się tylko wtedy, gdy jest taka potrzeba. Nie wykonuje się już pełnego sprzątania między lotami. Załoga ocenia sytuację i reaguje punktowo.
Jednocześnie ograniczono liczbę pracowników sprzątających. Na lotniskach poza głównymi hubami zamiast czterech osób pracują dwie. Zmiany nie obejmują klas premium ani głównych portów przesiadkowych we Frankfurcie i Monachium.
Szersze cięcia i standardy jak w tanich liniach
Lufthansa tłumaczy test programem oszczędnościowym „Turnaround”, w ramach którego planuje redukcję około 4000 miejsc pracy. Ograniczenie sprzątania wpisuje się w szersze zmiany na trasach krótkodystansowych.
W klasie ekonomicznej nie zawsze dostępna jest już bezpłatna rezerwacja miejsca. Pasażerowie otrzymują na pokładzie jedynie małą butelkę wody i kawałek czekolady. Przy bramkach kontroluje się bagaż podręczny przy użyciu mobilnych terminali, a za przekroczenie wymiarów nalicza się opłaty. Ograniczenia obejmują także klientów o najwyższym statusie lojalnościowym.
Wysokie ceny i niepewna przyszłość zmian
Mimo cięć ceny biletów na krótkich trasach pozostają wysokie i często przewyższają oferty konkurentów, takich jak Ryanair czy EasyJet.
Część zmian już skorygowano po uwagach załóg. Przywrócono obowiązek układania pasów bezpieczeństwa przed wejściem pasażerów. Lufthansa nie przesądza, czy i w jakiej formie program „Light Cleaning” zostanie wprowadzony na stałe.
Źródło: spiegel
Zdjęcie: freepik
