Dzisiaj, we wtorek o godz. 21.00 rusza pierwszy półfinał Konkursu Piosenki Eurowizji. Galę otworzą Victoria Swarovski oraz Michael Ostrowski, którzy przywitają widzów słowami: „Good evening, Europe and hello to the rest of the world!”.
Na scenie pojawi się 15 krajów. Do finału awansuje tylko dziesięciu uczestników. Widowisko na żywo śledzi 10,5 tysiąca fanów zgromadzonych w wiedeńskiej Stadthalle. Wyniki kwalifikacji poznamy dopiero około godz. 23.15.
Mocny początek i starcie największych faworytów
Półfinał otworzy reprezentant Mołdawii, Satoshi, który wykona dynamiczny i kolorowy utwór „Viva Moldova”. Już jako druga wystąpi Szwecja. Siedmiokrotni zwycięzcy Eurowizji stawiają w tym roku na Felicię, która zaprezentuje sceniczną kreację „tajemniczej kobiety w masce”.
Kilka chwil później na scenie pojawi się grecki reprezentant Akylas. Artysta uchodzi za jednego z czarnych koni konkursu. W Wiedniu zdobył już dużą sympatię fanów. Podczas utworu „Ferto” pokaże barwne widowisko, którego elementem będzie nawet przejazd na rolkach.
To właśnie Grek może najmocniej zagrozić reprezentantom Finlandii — Linda Lampenius i Pete Parkkonen nadal prowadzą w rankingach bukmacherów dzięki klasyczno-popowemu crossoverowi „Liekinheitin”. W Wiedniu stracili jednak część sympatii publiczności. Kontrowersje wywołały specjalne zasady dotyczące występu na żywo oraz odmowa udziału w wywiadach.
Izrael pod ochroną. Obawy przed protestami
Duże emocje wzbudza także udział Izraela w Eurowizji. Reprezentant Noam Bettan wystąpi mimo wcześniejszych protestów i apeli o wykluczenie kraju z konkursu.
W związku z napiętą sytuacją wokół wiedeńskiej Stadthalle wprowadzono wzmożone środki bezpieczeństwa. Już w poniedziałek teren został szeroko odgrodzony przez policję. Organizatorzy obawiają się kolejnych demonstracji oraz prób zakłócenia wydarzenia podczas wtorkowego koncertu.
Boy George walczy o przetrwanie
O awans musi drżeć także Boy George, który reprezentuje San Marino w duecie z Senhit.
Nie chodzi jednak o polityczne kontrowersje, lecz o notowania bukmacherów. Duet zajmuje ostatnie miejsce w przewidywaniach dotyczących pierwszego półfinału. Szanse na awans oceniono na zaledwie 21 procent.
Mimo to Boy George zachowuje spokój. W rozmowie z mediami podkreślił, że niezależnie od wyniku Eurowizja będzie dla niego „największą imprezą w karierze”.
Niemcy już w finale. Dodatkowe muzyczne atrakcje
Znacznie spokojniej do wieczoru podchodzi Sarah Engels. Niemcy, podobnie jak reprezentujący Włochy Sal da Vinci, mają już zapewnione miejsce w finale. Oboje wystąpią podczas programu towarzyszącego. Na scenie pojawi się także legenda Eurowizji, Vicky Leandros.
Wieczór uświetni również nietypowy występ prowadzących. Victoria Swarovski i Michael Ostrowski wykonają „Wasted Love”, zwycięski utwór ubiegłorocznego triumfatora, JJ. Swarovski żartobliwie przyznała, że dopiero okaże się, czy ich interpretację „da się nazwać śpiewaniem”.
Źródło: oe24
Zdjęcie: instagram / eurovision
