Wszystko zaczęło się od drobnej kolizji
Według berlińskiej policji około godziny 19:40 Polak podczas wyjeżdżania z miejsca parkingowego przy Platz der Vereinten Nationen w dzielnicy Friedrichshain uszkodził inny samochód. Świadek zdarzenia zaczął robić zdjęcia telefonem komórkowym. Wtedy kierowca czarnego dostawczego peugeota odjechał z miejsca kolizji.
Przypadkowo przejeżdżający w pobliżu nieoznakowany patrol policji natychmiast rozpoczął pościg. Polak uciekał z dużą prędkością ulicą Friedenstraße w kierunku Märchenbrunnen i placu Königstor.
Polak wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle
Do najgroźniejszego momentu doszło na skrzyżowaniu Greifswalder Straße i Otto-Braun-Straße. Według policji 36-latek ominął kilka samochodów stojących na czerwonym świetle i z dużą prędkością wjechał na skrzyżowanie.
Tam zderzył się z renault prowadzonym przez 50-letniego Polaka, który jechał w kierunku Prenzlauer Berg. Siła uderzenia była bardzo duża. Fragmenty obu pojazdów rozrzuciło po całym skrzyżowaniu.
Dostawczy peugeot przeleciał przez torowisko tramwajowe, wpadł na przeciwległy pas ruchu, a następnie uderzył w ogrodzenie cmentarza Parochialfriedhof.
Policja zatrzymała Polaka po próbie ucieczki
Po wypadku Polak próbował uciekać pieszo. Funkcjonariusze z nieoznakowanego patrolu obezwładnili go i zatrzymali.
50-letni kierowca odniósł poważne obrażenia głowy. Ratownicy przewieźli go do szpitala. Ranna została również pasażerka jego samochodu, którą także hospitalizowano.
Utrudnienia trwały do nocy
Z powodu działań policji i sprzątania miejsca wypadku skrzyżowanie pozostawało całkowicie zamknięte do godziny 1:30 w nocy. Utrudnienia objęły również komunikację miejską, w tym linię tramwajową M4 oraz autobusy linii 142 i 200.
Policja zabezpieczyła pojazd Polaka. Śledczy prowadzą postępowanie między innymi w sprawie ucieczki z miejsca wypadku oraz udziału w nielegalnym wyścigu samochodowym.
Motyw ucieczki kierowcy pozostaje nieznany. W środę Polak nadal przebywał w policyjnym areszcie.
Źródło: bz-berlin
Zdjęcie: magnific
