Po ogłoszeniu niewypłacalności przed rokiem pojawiła się jeszcze nadzieja na ratunek firmy Damino. Inwestor z Uzbekistanu planował przejęcie spółki. Transakcja jednak nie doszła do skutku. W efekcie zakład zostanie zamknięty, a wszyscy pracownicy stracą zatrudnienie.
Produkcja zostanie zatrzymana
Tkaniny produkowane w Górnych Łużycach uchodziły za symbol regionalnego rzemiosła i wysokiej jakości wykonania. Firma działała w coraz trudniejszych warunkach gospodarczych. Problemem były wysokie koszty działalności w Niemczech oraz silna konkurencja z Azji.
Dla Damino kryzys okazał się ostateczny. Produkcja ma zostać wygaszona w najbliższych tygodniach, a działalność firmy definitywnie się zakończy.
81 osób straci pracę
Jak poinformowała 21 maja kancelaria prawna Schultze & Braun, obsługująca postępowanie upadłościowe spółki, działalność DAMINO GmbH zakończy się na początku czerwca 2026 roku.
W komunikacie podano, że ostatnich 81 pracowników straci zatrudnienie. Wcześniej firma zatrudniała około 120 osób.
Przejęcie zablokował problem z płatnością
Powodem upadku planowanego przejęcia była niepełna realizacja płatności przez inwestora z Azji Centralnej. Grupa Zarhal wpłaciła uzgodnioną zaliczkę, jednak pełna kwota zakupu nie została przelana.
Według przedstawicieli firmy problem wynikał z funkcjonowania systemu bankowego w Uzbekistanie. Tego typu transakcje podlegają tam centralnej kontroli. Banki mogą opóźniać przelewy lub blokować płatności w obcych walutach na czas nieokreślony.
Po fiasku transakcji wierzyciele zdecydowali o zakończeniu działalności przedsiębiorstwa.
Zarząd komentuje nieudaną transakcję
Dyrektor zarządzający Sandro Strack przyznał, że niepowodzenie przejęcia było dużym rozczarowaniem. „W ramach naszych możliwości zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, aby sfinalizować umowę kupna i prawnie przeprowadzić transakcję” – powiedział.
Firma miała jednak powody do optymizmu. Ten sam inwestor przejął bowiem w ubiegłym roku znajdującego się w trudnej sytuacji saksońskiego producenta tekstyliów Curt Bauer.
Zarhal Group to szybko rozwijający się koncern tekstylny z Buchary w Uzbekistanie. Grupa zajmuje się także własną uprawą bawełny.
Koniec wielowiekowej tradycji tekstylnej
Damino należało do ostatnich dużych, w pełni zintegrowanych producentów tekstyliów w Niemczech. Oznacza to, że cały proces produkcyjny odbywał się w jednym zakładzie.
Historia lokalnego tkactwa damastowego w Großschönau sięga 1666 roku. Wtedy miejscowi tkacze przywieźli technologię produkcji damastu z podróży do Niderlandów.
Teraz w liczącej około 5 tys. mieszkańców miejscowości znika kolejna historyczna marka niemieckiego przemysłu tekstylnego.
Źródło: bild
Zdjęcie: magnific
