Na pierwszy rzut oka wrak wyglądał jak zardzewiały stos złomu. Jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się znalezisko okazało się znacznie bardziej niepokojące.
Przy niskim stanie wody w Renie, w pobliżu niemieckiego Königswinter, odnaleziono stary wrak samochodu. Bezpośrednio obok niego leżały ludzkie kości. Teraz śledczy próbują ustalić, do kogo należą szczątki i czy doszło do przestępstwa.
Strażacy znaleźli wrak już na początku sierpnia
Wrak samochodu zauważono 3 sierpnia przy miejscu przeznaczonym do wodowania łodzi. Strażacy natychmiast powiadomili policję.
Jak poinformowała policja wodna z Duisburga, znaleziony pojazd to prawdopodobnie Fiat 126, który może pochodzić z lat 70. lub 80. XX wieku. Podczas wydobywania wraku 18 sierpnia znaleziono fragmenty kości. W związku z tym do sprawy włączono policję kryminalną oraz techników zabezpieczających ślady.
Medycyna sądowa bada znalezione kości
Na razie nie wiadomo, do kogo należą znalezione szczątki. Według informacji policji w Bonn nie udało się dotąd powiązać wraku samochodu z żadnym pasującym przypadkiem osoby zaginionej.
Silna korozja i bardzo zły stan pojazdu dodatkowo utrudniają śledztwo. Do tej pory nie udało się również znaleźć żadnych wskazówek dotyczących ostatniego właściciela samochodu.
Nie można wykluczyć, że kości leżały w tym miejscu od wielu dziesięcioleci. Nadal nie wiadomo też, czy w sprawie w ogóle doszło do przestępstwa. Wyjaśnieniem tych kwestii zajmują się obecnie specjaliści medycyny sądowej w Kolonii.
Źródło: tagesschau
Zdjęcie: facebook / Polizei NRW Duisburg



