Wysokiej na 246 metrów futurystycznej wieży TK Elevator Tower firmy Thyssenkrupp w Rottweil trudno nie zauważyć. Od 2017 roku ten kolos stoi na obrzeżach miasta w Badenii-Wirtembergii i przyciąga wielu odwiedzających najwyższą platformą widokową w Niemczech. W idealnych warunkach można nawet dostrzec szczyty Alp Szwajcarskich. Teraz Amerykanie i Brytyjczycy podziwiają tę uderzającą strukturę, ale nie z powodu widoku.
O co chodzi?
Wieża testowa TK Elevator Tower w Rottweil przyciąga uwagę międzynarodowej prasy
Zarówno amerykański kanał telewizyjny CNN, jak i angielski tabloid The Sun opisywały wieżę w Rottweil na początku listopada i były nią dość mocno zafascynowane. Amerykanie sklasyfikowali go jako „drapacz chmur, w którym nikt nie mieszka”. The Sun donosi, że zamiast być luksusowym wieżowcem pełnym biur lub mieszkań, wieża służy wyłącznie „wyniesieniu technologii wind na nowy poziom”.
Fakt, że legitymizuje to rację bytu pionowego kolosa, fascynuje międzynarodową prasę. Na świecie istnieją jednak jeszcze wyższe wieże testowe. „H1 Tower” w Guangzhou w Chinach mierzy imponujące 273,8 metra. Według CNN byłby to jeden z 25 najwyższych budynków w Nowym Jorku i jeden z trzech najwyższych w Los Angeles. Takie wieże testowe są jednak niezwykle ważne dla gigantycznych drapaczy chmur na całym świecie. Firmy testują w nich bowiem najnowsze windy.
Thyssenkrupp dostarczył windę do najwyższego budynku w USA
Niemiecka firma Thyssenkrupp jest jednym ze światowych liderów rynku transportu pasażerskiego w budynkach. Nic więc dziwnego, że TK Elevator dostarczyła windę do najwyższego budynku w USA, 541-metrowego One World Trade Center w Nowym Jorku. Jednak wieża testowa oznacza dla Rottweil znacznie więcej. CNN opisuje ją również jako „lokalny architektoniczny punkt orientacyjny”.
Źródło: merkur