Osoba prowadząca rower jechała prędkością 44 km/h w strefie, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Jak poinformowała lokalna policja, na zdjęciu nie da się rozpoznać płci rowerzysty. Funkcjonariusze wyjaśnili również, że droga prowadząca do fotoradaru biegnie lekko w dół.
Czy rowerzysta dostanie mandat?
Publikująć zdjęcie z fotoradaru, niemiecka policja przypomniała: “Ograniczenia prędkości obowiązują nie tylko kierowców samochodów”. Wszystko wskazuje, że jednak w tym przypadku, rozpędzony rowerzysta uniknie kary.
Jak przyznała rzeczniczka policji w rozmowie z “Bild”, na zdjęciu nie można rozpoznać ani osoby kierującej rowerem, ani przewożonego dziecka. Brakuje też tablic rejestracyjnych czy innych oznaczeń, które pozwoliłyby ustalić tożsamość rowerzysty.
“Gdyby kierujący był znany lub pojawiły się wskazówki dotyczące jego tożsamości, miasto z pewnością zajęłoby się takim wykroczeniem”, mówi rzeczniczka.
Ile wyniósłby mandat?
Za takie przekroczenie prędkości taryfikator przewiduje mandat w wysokości 50 euro. W przypadku rowerzystów sprawa jest jednak bardziej skomplikowana…”Trzeba sprawdzić, czy dana prędkość spowodowała zagrożenie dla innych”, wyjaśnia policja.
Źródło: 20 minuten



