Reklama
Reklama

Brak chętnych do kontrolowania maseczek w sklepach

Maski FFP2 w Austrii

W Austrii znów trzeba mieć maskę FFP2, aby pójść na zakupy. Jednak kto będzie pilnować przestrzegania tego obowiązku? Chętnych brak.

Z 3-stopniowym planem oraz obostrzeniami dla niezaszczepionych Austria chce przebrnąć przez jesień. Tym sposobem rząd chce uniknąć przepełnienia szpitali. W związku z tym pierwsze surowe zasady wejdą już jutro (15.09) w życie. Te dotyczą przede wszystkim handlu. W sklepach codziennego użytku typu supermarkety, czy drogerie klienci znów muszą nosić maskę FFP2. W pozostałych sklepach obowiązek noszenia maski dotyczy tylko osób niezaszczepionych. W związku z tym wiele osób się zastanawia, kto będzie odpowiadał za kontrole. Cóż jest to jeszcze kwestią sporną, bowiem zatrudnieni w handlu nie mogą i nie chcą tego kontrolować, gdyż jest to niemożliwe. Przedstawiciele handlu podkreślają, że pracownicy nie są policjantami. Prowadzenie kontroli przy wejściu do sklepu jest tym samym niemożliwe. Branża apeluje jednak o osobistą odpowiedzialność klientów.

Czy zatem policja powinna sprawdzać, czy klienci przestrzegają obowiązku noszenia maski? Związek zawodowy policjantów nie wyobraża sobie wchodzić do sklepów, czy magazynów i kontrolować, kto nosi maskę, a kto nie. Członek związku Hermann Greylinger podkreśla, że policja ma inne zadania, a do tego z pewnością nie należy sprawdzanie, kto nosi maseczki w sklepie. Tego policjanci nie chcą i nie mogą robić.

Pytanie, czy w sklepach będą kontrole i kto by je przeprowadzał, pozostaje bez odpowiedzi, bowiem każdy odsuwa tę odpowiedzialność od siebie.

Źródło: heute