Reklama

Uwaga! Pułapki kosztowe przy zakupie szwajcarskiej e-winiety

kobieta trzymająca kartę kredytową i laptopa

Od czasu ich wprowadzenia w sierpniu, e-winiety spotkały się z żywym zainteresowaniem. Pośrednicy zarabiają jednak sporo pieniędzy na sprzedaży w zasadzie bez żadnego wkładu własnego.

Wraz z wprowadzeniem e-winiety kierowcy w Szwajcarii nie będą już musieli żmudnie zdrapywać starych naklejek. Wersja elektroniczna została wprowadzona w sierpniu 2023 roku, jednak wiele osób prawdopodobnie po raz pierwszy zakupi winietę online na przyszły rok dopiero teraz.

Należy jednak uważać, aby trafić na właściwą platformę. Najlepszym sposobem na to jest wyszukanie w Google hasła „e-winieta” lub „winieta CH”, gdzie platformy federalne pojawiają się jako najlepsze wyniki. Stamtąd kupujący zostanie przekierowany do sklepu, w którym e-winietę na 2024 rok można kupić za 40 franków.

Pośrednicy pobierają opłatę za przekazywanie danych

Jednak niektórzy kierowcy narzekają na wyższe koszty. Pojawiają się informacje na temat platformy, na której płaci się 44 franki za winietę. Jej adres URL “Ch-vignette.com” prowadzi do oferty Vintrica, europejskiego portalu opłat drogowych.

E-winietę na rok 2024 można już teraz tam zamówić — ale za 44 zamiast 40 franków. Winieta ta również będzie dostępna dopiero od 1 grudnia 2023 roku, więc za dodatkową opłatą w wysokości czterech franków firma jedynie przekazuje dane użytkownika, które wcześniej podał, szwajcarskim władzom.

Takie oferty pojawiły się już przy okazji wprowadzeniu e-winiety w sierpniu. André Bähler ze Swiss Consumer Protection mówił wówczas o „usłudze bez wartości dodanej” - „Dla konsumentów jest to z pewnością bardzo irytujące, jeśli trafia się na tę stronę, nie zdając sobie z tego sprawy, a następnie płaci się więcej niż to koniecznej”.

Użytkownicy nie tylko płacą dodatkową opłatę za przekazanie swoich danych pośrednikowi zamiast rządowi federalnemu, ale w przeciwieństwie do organów publicznych, prywatne firmy stwarzają znacznie większe ryzyko podczas przetwarzania danych użytkowników.

 

Źródło: 20min