Reklama
Reklama

Najpiękniejsze szlaki wodne w Austrii

szlaki wodne w Austrii

Aby poczuć klimat już od dawna wyczekiwanego urlopu, przedstawiamy sielankowe krajobrazy wodne Austrii. Zabierzemy was na wędrówki w najpiękniejsze miejsca w całym kraju. Idealne, aby nacieszyć się promieniami słońca.

Może chodzi o ten uspokajający dźwięk płynącej wody, może o zapierający dech w piersiach widok wijącej się w nieskończoność dali, a może o to orzeźwiające uczucie przy dotknięciu wody: rzeki mają w sobie „to coś”. Pokażemy wam najlepsze miejsca na wspaniale wycieczki pośród rzek.

Piesting i Myrabach w Dolnej Austrii

Na północ od Schneebergu bierze swój początek niepozorne źródełko, które płynąc wzdłuż Alp Gutensteiner i Kotliny Wiedeńskiej rozwija się do okazałej rzeki z licznymi dopływami. Ponad 90 kilometrów długości i do 3 metrów głębokości — to właśnie jest Piesting. Nim wpadnie do Fischy, przemierza tak zwaną dolinę Biedermeiertal. Nazwa nie jest przypadkowa, zielone pagórki i obszerne płaskowyże, które towarzyszą rzece, były już w pierwszej połowie XIX wieku inspiracją dla artystów tworzących w stylu biedermeier, takich jak Ferdinand Raimund.

Zaczynając wędrówkę od idyllicznej miejscowości Markt Piesting, można się od razu nastawić na sielankowe krajobrazy. Przechodząc przez Promenadę Dr. Jakoba Brauna i tym samym zostawiając centrum za sobą, natrafimy na dzikie, ale romantyczne brzegi oraz wąskie i rwące odcinki Piesting. Kilka miejscowości dalej znajdują się słynne wodospady Myra. Jeżeli nie jest to wystarczające przeżycie, warto udać się wzdłuż potoku Myra, przez dolinę, aż do Pernitz. Tam z ulicy Sixtstraße rozciąga się malowniczy widok na strumyk, otoczony domkami w biedermeierskim stylu.

Traisen i Türnitz w Dolnej Austrii

Pozostajemy w Dolnej Austrii i podążamy śladem rzeki Traisen, która jest dopływem Dunaju. Wypływa z Alp Wapiennych, ciągnie się przez 80 km na południu Dolnej Austrii i wpada do Dunaju. Jeżeli macie zamiar podjąć wędrówkę wzdłuż Traisen i Türnitz, najlepiej sprawdzi się czwarty odcinek szlaku Via Sacra. Jest to szlak pielgrzymkowy, prowadzący w pięciu odcinkach z Wiednia do Mariazell.

Całodniową, trzydziestokilometrową wycieczkę zaczynamy w Lilienfeld i podążamy wzdłuż Traisen aż do Schrambach, gdzie płyną rzeki Unrechttraisen i Türnitzer Traisen. Następnie poruszamy się ścieżką rowerową i wędrujemy przez Długi Las, znajdujący się w wąwozie Türnitz, aż do podnóża Annabergu. Kolejnym etapem jest wspinaczka stromym zboczem, prowadzącym do celu pielgrzymkowego i tym samym zakończenie czwartego odcinka szlaku Via Sacra. Z Anabergu wypływa również Türnitz - jedna z rzek źródłowych Türnitzer Traisen. Idąc dalej szlakiem Via Sacra, przez „Święte Góry” aż do Mariazell, można pokonać jego ostatni etap i jednocześnie podziwiać górzysty krajobraz Dolnej Austrii i Styrii.

Wulka w Burgenlandzie

Wulka wypływa z Heubergu w Górach Rosalia i uchodzi do Jeziora Nezyderskiego. Zanim jednak ta mała rzeka do niego wpadnie, przepływa przez liczne, piękne miejscowości północnego Burgenlandu. Najwięcej zobaczycie jadąc rowerem z Wulkaprodersdorf, dokąd najłatwiej dotrzeć pociągiem, wzdłuż Wulki przez Trausdorf, Oslip, Oggau, aż do Donnerskirchen nad Jeziorem Nezyderskim.

Podążając tą trasą, można się poczuć jak na obrazie Van-Gogha, między polami a winoroślami. Jeśli ta wizja jest dla was zbyt malownicza, możecie przysiąść w jednym z licznych Heurigerów i spróbować dobrego wina. W Donnerskirchen jest także możliwość wzięcia udziału w Wulka Safari i odświeżenia swojej wiedzy o ptakach i podwodnym świecie Jeziora Nezyderskiego. Następnie, już jako eksperci od rzek i jezior, z dworca w Donnerskirchen możecie wrócić bezpiecznie do domu. 

Steyr w Górnej Austrii

Od cholerycznej do łagodnej — rzeka Steyr przybiera od Hinterstoder aż do miasta Steyr najróżniejsze cechy. Jednego nie można jej jednak odmówić. Jest naprawdę historyczna. Ma już około 100 milionów lat na karku. Wcześniej służyła jako środek wspomagający gospodarkę, czyli do napędzania młyna i młota kowalskiego. Ze względu na jej siłę jest do dzisiaj ważnym źródłem energii elektrycznej. Piękny budynek elektrowni można zobaczyć na przykład w Göritz.

Historyczne znaczenie Steyr jest także wyjątkowe ze względu na miasto o tej samej nazwie.

W dzielnicy Wehrgraben możecie podążać za rzeką tajemniczymi, wąskimi alejkami. Terkotanie młynów przypomina o wcześniejszym istnieniu tutaj zakładów produkcyjnych. Niektórzy rzemieślnicy i artyści wciąż wykorzystują ten nostalgiczny nastrój jako inspirację. W średniowiecznym dworku obok kościoła świętego Michała możecie nabyć ręcznie robioną ceramikę. Kto woli bardziej gwałtowne przeżycia, może udać się kilkaset metrów dalej w kierunku wieży ciśnień. Stamtąd można z bliska zobaczyć spotkanie dwóch rzek — Steyr i Enns. 20 minut piechotą od centrum miasta Steyr ukazuje się ze swojej delikatnej, dziewiczej strony. Złoża żwiru z epoki lodowcowej tworzą tutaj romantyczne plaże, które zachęcają do zanurzenia się w przejrzystej wodzie.

Dunaj nad Nussdorfem w Wiedniu

W naszym zestawieniu nie może również zabraknąć rzeki, która jest głównym motywem nieoficjalnego hymnu Austrii. Mowa oczywiście o Dunaju. Nie płynie on tylko przez Wiedeń, ale dla mieszkańców miasta ma wyjątkowy wypoczynkowy charakter. Czy to Stary, czy Nowy Dunaj, Kanał Dunajski czy Łęgi Naddunajskie, zawsze znajdzie się jakieś miejsce, w którym można głęboko odetchnąć? Dokładnie rzecz biorąc, Stary i Nowy Dunaj nie są już ciekami, jako że zostały odcięte od głównego prądu rzeki, w wyniku ochrony przeciwpowodziowej. To sprawiło, że odeszły trochę w zapomnienie, a my próbujemy ożywić pamięć o nich.

Idealnym początkiem mało znanej trasy spacerowej jest dworzec Nussdorf, skąd możecie iść piechotą wzdłuż alei Relegasse. Niecałe sto metrów dalej znajduje się Promenada Nad Kanałem Dunajskim. Nie dajcie się zwieść początkowo ruchliwej ulicy — im dalej w kierunku Bramy Wiedeńskiej, tym okolica jest spokojniejsza. Zobaczycie liczne kluby wioślarskie, sielankowe brzegi i Radlertreffy, gdzie będzie na was czekał szprycer i pyszny chleb ze smalcem. Gdy się posilicie i będziecie gotowi na dalszą wycieczkę, możecie, idąc z Kahlenbergdorfu szlakiem miejskim 1a, wspiąć się na Leopoldsberg i zobaczyć z góry jak Dunaj przepływa z Dolnej Austrii do Wiednia.

Salza w Styrii

Wędrówka wzdłuż znanej rzeki Enns — szczególnie pomiędzy Mandling w Salzburgu a Gesäuse w Styrii — jest prawdziwą przygodą. Niepozorną wskazówką dla żądnych przygód jest jednak Salza. Jest ona dopływem Enns, praktycznie z nią spokrewniona, ale pozostawiona w pierwotnym stanie. Przeźroczysta, częściowo turkusowa woda daje miejscami karaibskie odczucia. Salza jest dosyć głęboka, czego powodem są liczne wąwozy, i dlatego spacery, kąpiele lub odpoczynek nie są wszędzie dozwolone. Jest to jednak powód do radości dla wielu sportowców, którzy bez przeszkód mogą się poświęcić raftingowi albo wspinaczce górskiej.

Spacer, szczególnie nad górną Salzą, nie jest darmowy. Przy czym Rasing w gminie Mariazell jest najlepszym punktem wyjścia. Stamtąd dotrzecie leśną ścieżką w kierunku Kreuzberg do Salzaklamm, gdzie droga naprzemiennie ciągnie się przy samej rzece i głęboko przez las. Liczne mielizny zachęcają do odpoczynku albo skoku do zimnej wody. Całe dwie godziny i osiem kilometrów później dotrzecie znów do punktu wyjściowego.

Gailitz w Karyntii

Jeśli chcecie poczuć klimat włoskiego urlopu, powinniście się udać nad Gailitz przy karynckiej granicy. Można powiedzieć, że jest ona upominkiem z Wloch, ponieważ wypływa przy Rio Lago, przepływa przez Lago di Predil i na wysokości 600 metrów nad poziomem morza przy Thörl-Maglern dociera na teren Austrii. Zanim Gailitz, przez Włochów nazywana Slizza, ujdzie do znanej rzeki Gail, zmienia się w prawdziwy skarb natury. Jednak nie zawsze tak było, do roku 1988 była mocno zanieczyszczona przez ścieki z pobliskiej huty ołowiu. Dopiero od niedawna ryby, w dużej części pstrąg strumieniowy, czują się znów dobrze w jej wodach.

Ciężko w to uwierzyć, ale z biegiem czasu woda stała się tak przejrzysta, że można w niej z łatwością dojrzeć piękne, wielobarwne kamienie. Ciekawym miejscem jest Arnoldstein: Zaczynając swoją wędrówkę przy wieży śrutowej, przechodząc przez niewielkie wzgórze dotrzecie prosto do brzegu Gailitz, skąd droga wzdłuż brzegu prowadzi prosto do Włoch. Polecamy zabrać z sobą leżaki i coś do picia, bo już po 20 minutach wędrówki natraficie na piękną piaszczystą plażę przy turkusowej zatoce, która się równa z włoską laguną. To byłby grzech, tutaj nie odpocząć. A kto koniecznie chce przekroczyć granicę, tego czeka jeszcze godzinny spacer do Tarvis.