Reklama

Szwajcaria: Więzienie za zbyt wysoką temperaturę w mieszkaniu?

oszczędzanie energii

Szwajcarię ogarnęła fala niepokoju. Nie tylko szalejące ceny energii, ale także pogłoska o karze pozbawienia wolności za zwiększenie temperatury na termostacie powyżej 19°C spędzają mieszkańcom Helwecji sen z powiek.

Jak większość innych państw Szwajcaria także przygotowuje się do możliwego problemu z zaopatrzeniem w energię zimą tego roku. Rząd pod koniec sierpnia opracował kilka propozycji postępowania w razie niedoboru gazu. Projekt spowodował lawinę spekulacji.

„Istnieje dziwna pogłoska o tym, że Szwajcaria chce karać grzywnami, a nawet karą pozbawienia wolności, w przypadku ogrzania swojego mieszkania na więcej niż 19°C. Czy to prawda?”, napisał czytelnik swissinfo. Mężczyzna przesłał także linki do artykułów zagranicznych mediów, według których szwajcarskie władze ukażą osoby, które nie dostosują się do przepisu ogrzewania swojego mieszkania do maksymalnie 19°C, grzywną o wysokości 3.000 franków szwajcarskich, a nawet karą do trzech lat więzienia.

Wiele gazet przejęło informacje ze szwajcarskiego portalu „Blick”, który 6 września w artykule „Heiz-Sündern droht der Knast” napisał: „W ostateczności należy: mniej ogrzewać. A energetyczni grzesznicy muszą drżeć. Za wykroczenia względem rozporządzenia gazowego (niem. Gasverordnung) grozi kara pieniężna lub pozbawienia wolności”.

Konsultacja środków zaradczych

Cytowany w „Blick” Markus Spörndli, rzecznik Federalnego Departamentu Spraw Gospodarczych, Edukacji i Badań Naukowych (niem. Departament für Wirtschaft, Bildung und Forschung), zapytany w tej sprawie przez portal swissinfo, odpowiada, że sprawa została przez niektórych źle zrozumiana lub zinterpretowana. Nikomu za podkręcenie ogrzewania w Szwajcarii nie grozi kara. „W Szwajcarii nie ma aktualnie stanu niedoboru prądu lub gazu. Z tego powodu nie ma też żadnych ograniczeń lub zakazów związanych z zużyciem energii, które można byłoby złamać”, tłumaczy Markus Spörndli.

Opisane przez Blick rozporządzenie gazowe (niem. Gasverordnung) jest częścią czteroetapowego rządowego planu, który został opracowany w sytuacji stanu niedoboru energii. Biorąc pod uwagę aktualną sytuację geopolityczną na świecie, taka sytuacja tej zimy jest jednak możliwa. Projekt nowego rozporządzenia został przesłany do konsultacji. Do 22 września br. mogą do projektu zostać zgłaszane uwagi.

Nawet jeśli rząd zdecydowałby się na wdrożenie tzw. Gasverordnung, ograniczenia w kwestii ogrzewania mieszkań nie zostałyby od razu wprowadzone, albo w ogóle. Ponieważ środki zaradcze mają być zależne od powagi sytuacji. Pierwszym krokiem byłyby apele skierowane do mieszkańców – zwykła prośba o oszczędzanie. Gdyby to nie poprawiło sytuacji, władze dopiero w trzecim kroku nałożyłyby zakazy bezpośrednio dotyczące obywateli. Bundesrat mógłby początkowo ograniczyć maksymalną temperaturę w budynkach użyteczności publicznej i biurach do 19°C, a później także w gospodarstwach domowych. Ta zasada dotyczyłaby wyłącznie budynków ogrzewanych gazem.

Według danych rządu ponad 40% zasobów gazu ziemnego w Szwajcarii zużywanych jest przez gospodarstwa domowe, z tego powodu takie przepisy mogłyby realnie wpłynąć na ograniczenie całkowitego zużycia gazu w kraju. W teorii podczas krytycznego niedoboru gazu nałożenie kar za nieprzestrzeganie tych zasad byłoby możliwe, przyznaje Spörndli.

Trudności w kontrolach

Projekt rozporządzenia gazowego opiera się prawnie o ustawę o zaopatrzeniu kraju w energię, która w razie wykroczeń przewiduje kary pieniężne lub nawet do trzech lat pozbawienia wolności. Kary pieniężne w zależności od zarobków mogą sięgać od 30 do 3.000 franków szwajcarskich. Według Spörndliego postępowania karne w tym wypadku byłyby jednak bardzo pracochłonne. Władze musiałyby badać każdy przypadek, ponieważ nie byłyby to zwykłe grzywny wystawiane przez policję, ale przez prawo karne określone kary pieniężne. To byłoby bardzo skomplikowane, a ponadto niepożądane, przyznaje Spörndli.

W przypadku gdyby faktycznie doszło do wyroku za zbyt mocne ogrzewanie, według Spörndliego sąd najprawdopodobniej wymierzyłby karę 30 franków. Kara 3.000 franków lub pozbawienia wolności w jego opinii nie byłaby adekwatna.

Markus Spörndli uważa, że gdyby Szwajcaria wprowadziła ograniczenie temperatury w mieszkaniach, to większość mieszkańców Helwecji przestrzegałaby przepisów, tak to miało miejsce podczas ograniczeń związanych z pandemią Covid-19. Podsumowując: Za zwiększenie temperatury powyżej 19°C w Szwajcarii nie grozi nikomu kara pieniężna bądź kara pozbawienia wolności, ponieważ aktualnie kraj nie zmaga się z krytycznym niedoborem energii. Nie ma do tego także aktualnie żadnych obowiązujących podstaw prawnych, ponieważ Gasverordnung została dopiero przedłożona do konsultacji. Na wypadek krytycznego stanu niedoboru energii i wejście w życia rozporządzenia gazowego, kary pieniężne byłyby teoretycznie możliwe, jednak trudne do wyegzekwowania. Kary pozbawienia wolności byłyby w takiej sytuacji bardzo nieprawdopodobne.