Bundesliga: Zwycięski marsz lidera

Bundesliga

 

Nie zwalnia tempa obrońca tytułu mistrzowskiego Bayern Muenchen. Bawarczycy w minionej kolejce zgodnie z planem i bez poważniejszego wysiłku pokonali w Gelsenkirchen tegorocznego beniaminka FC Schalke 04 2-0. Dzięki temu team Juliana Nagelsmanna na przerwę w rozgrywkach spowodowaną mistrzostwami świata w Katarze uda się w roli lidera tabeli.

Goście nie wystąpili w tym meczu w optymalnym składzie, a mimo to mieli miażdżącą przewagę. W posiadaniu piłki byli przez 70 procent gry, oddając w tym czasie na bramkę 21 strzałów, przy 7 gospodarzy. Tym razem jednak Bayern nie był tak pazerny na zdobywanie bramek, jak w wielu innych meczach, stąd futbolówka tylko 2-krotnie ugrzęzła w siatce Schalke 04 i raz w na słupku (w 33 minucie po uderzeniu Choupo-Motinga). Pierwszego gola przyjezdni zdobyli w 35 minucie, kiedy po akcji Musiali, Gnabry wyprowadził FCB na prowadzenie. Wynik spotkania na 2-0 ustalił natomiast w 52 minucie Choupo-Moting, także po akcji Musiali. Bayern pokonał zatem w 1.Bundeslidze dumę Gelsenkirchen po raz 9 z rzędu i jest z tym zespołem niepokonany od 22 meczów! Po raz ostatni S04 zwyciężyło (2-0) Bayern – 04. grudnia 2010 roku. Jednocześnie team Juliana Nagelsmanna licząc pojedynku w 1.Bundeslidze, w Lidze Mistrzów i w Pucharze Niemiec wygrali 10 spotkanie z rzędu. Schalke z kolei z 9 ostatnich spotkań o punkty niemieckiej ekstraklasy przegrał 8-krotnie, raz zwyciężając.

Freiburg wciąż zachwyca

Na drugim miejscu w tabeli na zimową przerwę uda się SC Freiburg – największa rewelacja bieżącego sezonu. Badeńczycy w minionej kolejce rozbili u siebie 1.FC Union Berlin 4-1, rozstrzygając losy spotkania w pierwszej połowie. Już w 4 minucie Grifo z rzutu karnego wyprowadził miejscowych na prowadzenie, a 120 sekund później po akcji Gregoritscha, Grifo podwyższył na 2-0. W 10 minucie goście mogli zdobyć kontaktowego gola, ale Knoche nie wykorzystał rzutu karnego. Fakt ten zemścił się na gościach w 20 minucie, kiedy to arbiter podyktował kolejny rzut karny dla miejscowych, którego na 3-cią bramkę zamienił Grifo. Jednocześnie czerwoną kartkę otrzymał defensor 1.FC Union, Diogo Leite i „Żelaźni” do końca spotkania musieli grać w dziesięciu. Na dodatek tuż przed przerwą (45 minuta) podanie Doana na 4-tego gola dla dumy Badenii zamienił Gregoritsch. W drugiej odsłonie podopieczni Christiana Streicha nie dążyli już do zdobywania kolejnych bramek. bardziej koncentrowali się na bronieniu korzystnego wyniku. Dzięki temu w 84 minucie przyjezdnym udało się wywalczyć rzut karny, który na honorowego gola dla 1.FC Union zamienił Michel. Freiburg zwyciężył zatem w 4 z 5 ostatnich spotkań o punkty niemieckiej ekstraklasy. Stołeczny team z kolei w 3 ostatnich kolejkach wywalczył tylko jedno oczko i stracił miejsce w pierwszej trójce tabeli, a przy tym pierwszy raz od 4 potyczek uległ freiburgczykom w meczu o ligowe punkty.

Remisem zakończyło się spotkanie w Mainz,  gdzie miejscowe 1.FSV podejmowało faworyzowany Eintracht Frankfurt. Pierwsze 45 minut należało do miejscowych, którzy zaskoczyli gości intensywnością i agresywnością w grze, co w 40 minucie przekuli w zdobycie bramki. Jej autorem był Burkhardt, a asystentem Onisiwo. Po zmianie stron dominowali goście, którzy za wszelką cenę chcieli uniknąć przegranej i w 67 minucie po podaniu Goetze i trafieniu Kolo Muani doprowadzili do stanu 1-1. Jak się okazało bramka ta ustaliła wynik spotkania. Dzięki temu Eintracht licząc 1.Bundesligę i mecz w Lidze Mistrzów do 4 przedłużył serię bez porażki, zwyciężając w tym czasie 3-krotnie. Moguncja natomiast przerwała serię 3 ligowych porażek, ale na wygraną czeka już od 4 kolejek, a na pokonanie Frankfurtu w 1.Bundeslidze od 5 konfrontacji.

Wygrane „Byków” i „Wilków”

W wysokiej formie znajduje się RB Leipzig, który w 15 serii 2-1 pokonał w Bremen tamtejszy Werder, odnosząc 4 ligowe zwycięstwo z rzędu. Licząc jednak mecze w Lidze Mistrzów jest to kolejna 6 wygrana „Byków”, a ich ofiarą w tym czasie padł nawet Real Madryt. Ciekawostką jest także to, że biorąc pod uwagę mecze w 1.Bundeslidze, w Lidze Mistrzów i w Pucharze Niemiec team z Leipzig nie przegrał od 13 potyczek. W pojedynku z bremeńczykami, Saksończycy od początku wyraźnie górowali nad rywalem i od 13 minuty wygrywali 1-0, bo zagranie Forsberga na gola zamienił Silva. Od tego momentu miejscowi więcej ryzykowali w ofensywie, częściej zagrażali bramce gości i w 57 minucie udało im się doprowadzić do remisu 1-1. Gola po akcji Schmida na swoim koncie zapisał Gross. Co ciekawe była to pierwsza bramka tego piłkarza w jego 50 występach w niemieckiej ekstraklasie. Jak się okazało nie dała ona punktu Werderowi. Leipzig bowiem po stracie bramki przeszedł do ofensywy i w 71 minucie strzelił gola na wagę triumfu. Jego autorem był Schlager, a asystentem Silva. Goście mieli jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku, ale zabrakło im precyzji. Werder przegrał zatem 2 ligowy mecz z rzędu i oddalił się od czołowej szóstki tabeli. RBL natomiast cieszy się z 5 z rzędu zwycięstwa z Werderem w meczu 1.Bundesligi.

2-1 na wyjeździe zwyciężył też VfL Wolfsburg, który w Sinsheim zmierzył się z TSG 1899 Hoffenheim. Miejscowi w pierwszej odsłonie byli zespołem lepszym i od 42 minuty zasłużenie prowadzili 1-0, bo dośrodkowanie Angelino na gola uderzeniem głową zamienił  Baumgartner. Mimo to na przerwę nie schodzili prowadząc, bo w 4 minucie doliczonego czasu gry pierwszych 45 minut w zamieszaniu podbramkowym defensor gospodarzy – Kabak wepchnął piłkę do bramki swojego zespołu i był remis 1-1. Po zmianie stron Wolfsburg rzucił się do ataku i w  56 minucie po akcji F. Nmecha, Baku wyprowadził „Wilki” na prowadzenie 2-1 i jak się okazało przesadził o losach spotkania. Stało się tak pomimo że „Hoffe” do ostatnich sekund spotkania uparcie dążyło, do wyrównania. Finalnie VfL odniósł 4 ligowe zwycięstwo z rzędu, do 8 przedłużając serię bez porażki, a przy okazji pokonało TSG 1899 pierwszy raz po serii 3 przegranych. Hoffenheim z kolei uległ w kolejnym 3 spotkaniu o punkty 1.Bundesligi i na wygraną czeka od 5 kolejek.

Bayer 04 odzyskał rytm

Pod wodzą trenera Xabi Alonso do równowagi powraca Bayer 04 Leverkusen „Aptekarze” w minionej kolejce wygrali u siebie z VfB Stuttgart 2-0, zapisując na swoim koncie 3 ligowe zwycięstwo z rzędu. „Aptekarze” od pierwszych sekund spotkania zdominowali gości i od 30 minuty po trafieniu Diaby prowadzili 1-0. Po stracie gola goście zaczęli grać odważniej, częściej zagrażali miejscowej bramce, a Bayer 04 groźnie kontrował. Tak jak w 63 minucie, kiedy po uderzeniu Frimponga, futbolówka wylądowała na poprzeczce bramki VfB, a w 82 minucie w siatce przyjezdnych po strzale Taha (asysta Palaciosa). Stuttgartczycy zatem przegrali z „Farmaceutami” 4 ligowy mecz z rzędu i na pokonanie tego zespołu czekają od 7 spotkań, ulegając w tym czasie 6-krotnie! Ostatni raz ekipa ze stolicy Badenii i Wuerttembergii pokonała Leverkusen w meczu niemieckiej ekstraklasy 28. kwietnia 2018 roku.

2-0 na własnym stadionie zwyciężyła w minionej kolejce także Hertha BSC Berlin, której rywalem było wyraźnie słabnące 1.FC Koeln. Stołeczny team bardzo odważnie rozpoczął spotkanie, spychając kolończyków do głębokiej defensywy. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo w 9 minucie po dośrodkowaniu Plattenhardta, Kanga strzałem głową wyprowadził „Starą Damę„ na prowadzenie. Goście po stracie gola zaczęli grać agresywniej i często gościli w polu karnym berlińczyków. Szczególnie niebezpieczny dla miejscowych był Adamyan, który mógł, co najmniej 2-krotnie umieścić piłkę w siatce Herthy BSC, ale pudłował w najlepsze. Kiedy wydawało się, że Koeln lada moment może doprowadzić do remisu, Hertha BSC zadała drugi skuteczny cios. Konkretnie w 54 minucie, kiedy zagranie Lukebakio na drugiego gola dla teamu ze stolicy Niemiec zamienił Richter i jak się okazało ustalił wynik zawodów. Hertha zatem przerwała pasmo 3 ligowych porażek z rzędu i pierwszy raz od 5 potyczek w 1.Bundeslidze wygrała z kolończykami, a „Kozły”? Uległy w 3 meczu z rzędu i na wywalczenie kompletu oczek w meczu o punkty 1.Bundesligi czekają od 5 kolejek, przegrywając w tym czasie 4-krotnie.

Borussia lepsza od Borussii

Nieoczekiwanej porażki 2-4 w Moenchengladbach z tamtejszą Borussią doznał aktualny wicemistrz Niemiec – Borussia Dortmund. Podopieczni Edina Terzica od początku spotkania wyraźnie przeważali, częściej byli w posiadaniu piłki (61 procent) i oddali więcej strzałów na bramkę od gospodarzy (19-11). Cóż jednak z tego, skoro defensywa dortmundczyków nie pierwszy raz w bieżącym sezonie prezentowała się fatalnie, co znakomicie wykorzystywali miejscowi. Pierwszy raz już w 4 minucie spotkania, kiedy po zagraniu Stindla, Hofmann wyprowadził „Źrebaki” na prowadzenie. Trafienie to podziałało na gości motywująco. Ruszyli bowiem do zdecydowanego natarcia i w 19 minucie po akcji Bellinghama, Brandt wyrównał na 1-1. Remisem BVB cieszyło się tylko do 26 minucie, kiedy po centrze Hofmanna, Bensebaini uderzeniem głową zdobył drugiego gola dla Moenchengladbach, a 4 minuty później po podaniu Stindla, Thuram podwyższył prowadzenie miejscowych na 3-1. Kiedy jednak w 40 minucie Schlotterbeck (asysta Suele) strzelił dla Dortmundu drugiego gola sądzono, że „żółto-czarni” są w stanie wywieźć z Borussia-Park, co najmniej punkt. Tak się jednak nie stało, bo już 40 sekund po przerwie zagranie Hofmanna na gola zamienił Kone i team Daniela Farke prowadził 4-2. Goście nie poddali się, chcieli odwrócić losy potyczki, ale tak naprawdę bliżsi zdobycia kolejnych bramek byli miejscowi, którzy z BVB wygrali po raz 3 w 4 ostatnich konfrontacji w 1.Bundeslidze. Dortmundczycy natomiast ponieśli drugą porażkę z rzędu, tracąc w tych meczach aż 6 bramek przy tylko 2 zdobytych. Nie ma wątpliwości, tuż przed przerwą w rozgrywkach Westfaldczyków dopadł kryzys.

W przeciwieństwie do Borussii Dortmund komplet oczek z meczu wyjazdowego przywiózł inny zespół z Westfalii – VfL Bochum, który zwyciężył w Augsburgu 1-0. Spotkanie było wyrównane i gdyby zakończyło się podziałem oczek żadna z drużyn nie mogłaby mieć pretensji. Tak się jednak nie stało, bo w  58 minucie po akcji Stafylidisa, Antwi-Adjei znalazł sposób na umieszczenie futbolówki w siatce FCA. Jednak 5 minut później mogło, a nawet powinno być 1-1, ale... Napastnik gospodarzy - Berisha nie wykorzystał rzutu karnego. Dzięki temu „zapewnił” przyjezdnym pierwszą w tym sezonie wyjazdową wygraną, po wcześniejszych 7 porażkach z rzędu. Augsburgczycy z kolei do 7 przedłużyli serię bez ligowej wygranej

Dokumentacja kolejki:

M'gladbach – Dortmund 4-2 (3-2)

Leverkusen – Stuttgart 2-0 (1-0)

Hoffenheim – Wolfsburg 1-2 (1-1)

Augsburg – Bochum 0-1 (0-0)

Hertha BSC – Koeln 2-0 (1-0)

Bremen – Leipzig 1-2 (0-1)

Schalke 04 – Muenchen 0-2 (0-1)

Mainz 05 – Frankfurt 1-1 (1-0)

Freiburg – Berlin 4-1 (4-0)

Tabela:

  1. Muenchen 15 34 49-13
  2. Freiburg 15 30 25-17
  3. Leipzig 15 28 30-21
  4. Frankfurt 15 27 32-24
  5. Berlin 15 27 24-20
  6. Dortmund 15 25 25-21
  7. Wolfsburg 15 23 24-20
  8. M'gladbach 15 22 28-24
  9. Bremen 15 21 25-27
  10. Mainz 05 15 19 19-24
  11. Hoffenheim 15 18 22-22
  12. Leverkusen 15 18 25-26
  13. Koeln 15 17 21-29
  14. Augsburg 15 15 18-26
  15. Hertha BSC 15 14 19-22
  16. Stuttgart 15 14 18-27
  17. Bochum 15 13 14-36
  18. Schalke 04 15 9   13-32

Program następnej kolejki (20–22. 01. 2023 r.):

Leipzig – Muenchen

Berlin – Hoffenheim

Frankfurt – Schalke 04

Wolfsburg – Freiburg

Bochum – Hertha BSC

Stuttgart – Mainz 05

Koeln – Bremen

Dortmund – Augsburg

M'gladbach - Leverkusen