Reklama

Bundesliga: Rośnie temperatura w obozie Borussii Dortmund

Wznowienie rozgrywek niemieckiej ekstraklasy tuż, tuż, a przed Borussią Dortmund misja odrabiania strat do ścisłej czołówki tabeli. Celem BVB jest zapewnienie sobie miejsca w pierwszej czwórce i, co za tym idzie, start w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Przypomnijmy: obecnie BVB plasuje się dopiero na 6. miejscu w stawce.

Aby skutecznie odrabiać straty, zespół z Dortmundu wyruszył na zgrupowanie do Hiszpanii, gdzie szlifuje formę. Sen z powiek kibicom tego klubu spędza jednak niejasna przyszłość wielu wiodących piłkarzy, a także trenera Edina Terzicia. Jak już informował niemiecki „Bild”, razem z zespołem na zgrupowanie poleciał francuski snajper – Sébastien Haller, który w Marbelli będzie pracował nad swoim powrotem na boisko po chorobie nowotworowej. Z kolei Anglik Jude Bellingham zameldował się z opóźnieniem. Konkretnie reprezentant Anglii zapomniał swojego paszportu, który jest mu potrzebny do wjazdu jako obywatelowi Wielkiej Brytanii.

Co z Bellinghamem?

Jednocześnie należy podkreślić, że obecnie ważą się dalsze losy Jude’a Bellinghama w ekipie z Dortmundu. Zdaniem niemieckich dziennikarzy ten niesamowity talent chce jak najszybciej poinformować szefów Borussii o swojej przyszłej decyzji – możliwe, że nastąpi to już w hiszpańskiej Marbelli, ale… Wszystko inne niż chęć letniej zmiany klubu byłoby ekstremalnym zaskoczeniem dla dyrektora sportowego dortmundczyków Sebastiana Kehla i szefa klubu Hansa-Joachima Watzke. Według informacji „Bild” spotkanie najbliższego otoczenia Jude’a Bellinghama z doradcą Markiem Bennettem, w sprawach transferowych, nie było jeszcze planowane na ten tydzień. Aby zapobiec teatrowi transferowem, Borussia chce szybko uzyskać jasność. Należy dodać, że w grze o pozyskanie Jude’a Bellinghama liczą się: Real Madryt, Manchester City oraz klub niemieckiego trenera Jürgena Kloppa FC Liverpool. Podobnie jak w wypadku Bellinghama wciąż otwarta jest przyszłość Youssoufa Moukoko.

Co z Moukoko?

Kontrakt młodego napastnika wygasa latem 2023 r. Władze Borussii Dortmund zwiększyły swoją ofertę dla tego zawodnika, który w przyszłości ma zarobić do 6 mln euro pensji (z bonusami) i zainkasować nieco ponad 10 mln euro w ramach dodatkowych bonusów. Czy to wystarczy na zatrzymanie w swoich szeregach Youssoufa Moukoko? Obencie rozmowy są kontynuowane. W Marbelli okaże się, jak młody napastnik poradzi sobie z sytuacją związaną z kontraktowym pokerem. Tym bardziej, że szybciej niż się spodziewano, może dostać nową konkurencję w linii ataku w postaci Sébastiena Hallera, który od kilku dni pracuje nad swoim powrotem do gry w pierwszym składzie „czarno-żółtych”. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to pojawi się na murawie szybciej, niż się spodziewamy. Francusko-iworyjski napastnik sam jest bardzo pozytywny, w końcu chce wrócić na boisko, a w minionym tygodniu wziął już udział w części treningów w Dortmundzie. W Marbelli jednak okaże się, jak dobrze reaguje na piłkarskie obciążenia po półrocznej walce z rakiem i czterech chemioterapiach. Od tego zależy także harmonogram jego powrotu.

Co z Reusem i Hummelsem?

Na tym jednak nie koniec bólu głowy władz BVB. Latem bieżącego roku wygasają bowiem kontrakty zasłużonych gwiazd klubu z Signal-Iduna-Park. Mowa o Marco Reusie, który rocznie zarabia ok. 12 mln euro, i mistrzu świata z 2014 r. Matsie Hummelsie, który kasuje w tracie sezonu ok. 10 mln euro. Działacze Borussii z dyrektorem sportowym Sebastianem Kehlem na czele pracują nad obniżeniem wynagrodzeń obu zawodników, a w zamian oferują umowy oparte na konkretnych wynikach. Jakby tego było mało, to wygasają również umowy Mo Dahouda, Raphaela Guerreiro, Anthony’ego Modeste, Felixa Passlacka i Luki Unbehauna. Wiele nierozwiązanych kwestii personalnych z możliwością potencjalnego konfliktu, czego nikt nie chce, bo to byłaby autostrada do katastrofy. A tą byłoby niezakwalifikowanie się Borussii do kolejnej edycji prestiżowej Ligi Mistrzów i, co za tym idzie, zarobienia ogromnych pieniędzy.

Co z Terziciem?

Ligowe niepowodzenia Borussii Dortmund, a przede wszystkim gra zdecydowanie poniżej potencjału sprawiły również, że w trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach bardzo mocno zagęściła się atmosfera wokół trenera BVB Edina Terzicia. Wiele trudnych, wewnętrznych, kryzysowych rozmów, lodowaty nastrój wśród piłkarzy po ostatniej porażce 2-4 z Borussią Mönchengladbach postawiły szkoleniowca tego zespołu w niezwykle skomplikowanej sytuacji. Do tego dochodzi nieudany mundial w wykonaniu piłkarzy reprezentacji Niemiec. Efekt? Lubiany przez kibiców i klub trener musi na zgrupowaniu w Hiszpanii położyć fundamenty, by pogoń za ścisłą czołówką tabeli mogła okazać się skuteczna i zespół był przede wszystkim bardziej kreatywny w ofensywie. W przeciwnym razie euforia w BVB może ostatecznie runąć na wiosnę — a Borussii może nawet grozić niezrealizowanie nadrzędnego celu w postaci awansu do wspomnianej Ligi Mistrzów.

Schulz zamiast Brada Pitta!

Dla rozluźnienia atmosfery i kończąc temat Borussii Dortmund, warto wspomnieć, że była dziewczyna Brada Pitta obecnie spotyka się z piłkarzem Borussii Dortmund! Mowa o Nicole Poturalski, która jest jedną z bardziej cenionych modelek w Niemczech, a o której głośnio zrobiło się za sprawą jej romansu ze znanym amerykańskim aktorem Bradem Pittem. Jej związek z gwiazdą Hollywood nie trwał długo, bo niespełna trzy miesiące, co, jak się okazało, wystarczyło to do tego, aby stała się bardzo rozpoznawalna. Obecnie Nicole Poturalski spotyka się z piłkarzem Borussii Dortmund Nico Schulzem! Media nie podają, kiedy para spotkała się po raz pierwszy, ale oficjalnie jest zaręczona od marca zeszłego roku. Modelka w swoich mediach społecznościowych od czasu do czasu publikuje wspólne zdjęcia ze swoim ukochanym. Fakt ten nie jest może wielkim zaskoczeniem, ale dziwi, że kobieta afiszuje się związkiem z gwiazdą Borussii Dortmund pomimo tego, że ma starszego od siebie o 41 lat męża, z którym ma syna. Konkretnie 29-latka jest w związku małżeńskim z 70-letnim restauratorem Rolandem Mary. Para żyje jednak w otwartym związku, stąd modelka nie ukrywa swoich relacji z innymi mężczyznami. Nicole Poturalski w świecie mody znana jest pod pseudonimem Nico Mary, a reprezentują ją różne międzynarodowe agencje. Rodzice modelki pochodzą z Warszawy, a ona urodziła i wychowała się w Niemczech. Dodajmy, że Nico Schultz to 29-letni piłkarz, który od 2019 r. jest zawodnikiem Borussii Dortmund. W 2018 r. zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Niemiec.