Reklama

Eintracht ruszył za Bayernem

Szlagierowe spotkanie RB Leipzig z Bayernem Muenchen zainaugurowało minioną kolejkę niemieckiej ekstraklasy po zimowej przerwie w rozgrywkach. Saksończycy podchodzili do tej konfrontacji w roli trzeciego zespołu w tabeli, a Bawarczycy jako lider.

Teoretycznie faworytem byli goście, pomimo że przybyli do Leipzig bez leczących kontuzje - Neuera, Hernandeza, Mane i Mazraoui. Miejscowi z kolei nie mogli skorzystać z Gulacsi i  Nkunku, a zatem z najlepszego piłkarza minionego sezonu w niemieckiej ekstraklasie. Pomimo absencji kilku bardzo dobrych futbolistów mecz stał na wysokim poziomie i dostarczył kibicom wiele emocji i zakończył się remisem 1-1.

Halstenberg rozstrzygnął

Pierwsi do natarcia przystąpili goście, którzy już w 8 minucie spotkania mogli objąć prowadzenie, ale po uderzeniu Gnabry piłka zatrzymała się na słupku bramki gospodarzy. W 30 minucie po dośrodkowaniu Kimmicha, Goretzka umieścił  futbolówkę w siatce Leipzig, ale arbiter bramki nie uznał, dopatrując się pozycji spalonej jednego z zawodników Bayernu. Jednak 7 minut później przyjezdni w końcu objęli prowadzenie, bo po zagraniu Gnabry, Choupo Moting znalazł sposób na pokonanie golkipera „Czerwonych Byków”. Od tego momentu miejscowi więcej inwestowali w ofensywę i 7 minut po błędzie Kimmicha, Halstenberg (asysta Szoboszolaia) wyrównał na 1-1 i jak się okazało ustalił wynik zawodów. Należy jednak dodać, że obie drużyny szukały okazji do przechylenia szali w swoją stronę, ale grały zbyt zachowawczo i ze zbyt dużym respektem do siebie. W efekcie Bawarczycy do 9 przedłużyli serię bez porażki z Leipzig w meczach o ligowe punkty, dając się temu zespołowi po raz ostatni pokonać – 18. marca 2018 roku. Warto podkreślić także, że w barwach monachijskiego klubu w tym meczu zadebiutował sprowadzony w minionym tygodniu z Borussii Moenchengladbach golkiper - Sommer, który w bramce FCB zastępuje Neuera, który złamał nogę. Okazji do debiutu nie miał natomiast drugi zimowy nabytek mistrzów Niemiec – Blind, którego ściągnięto z Ajaxu Amsterdam w miejsce leczącego uraz Hernandeza.

„Wilki” pożarły Freiburga

O ile fani lidera tabeli po remisie w Leipzig mogą czuć się zawiedzenie, to co mają powiedzieć sympatycy SC Freiburg, który do tej kolejki podchodził w roli wicelidera stawki. Badeńczcy ulegli bowiem w Wolfsburgu miejscowemu VfL aż 0-6! Goście byli w tym spotkaniu tylko tłem dla znakomicie dysponowanych „Wilków”, które na przerwę chodziły prowadząc 3-0. Już w 2 minucie po zagraniu Gerhadta, Wimmer wyprowadził miejscowych na prowadzenie, a w 28 minucie po dośrodkowaniu Wimmera, Wind uderzeniem głową podwyższył na 2-0. Goście po stracie tego gola rzucili się do ataku, chcąc jak najprędzej zdobyć kontaktową bramkę, ale zamiast tego stracili 3-ciego gola, którego po po akcji van de Vena na swoim koncie zapisał Wind. Po zmianie stron gospodarze pilnowali korzystnego rezultatu, koncentrując się na grze defensywnej, ale kiedy nadarzała się okazja groźnie kontrowali. Efekt? W 56 minucie po podaniu F. Nmecha i trafieniu Gerhrdta team z miasta volkswagena prowadził już 4-0. W 80 minucie po trafieniu Baku (asysta Paredes) było już 5-0, a wynik spotkania na 6-0 dla VfL ustalił w 90+4 minucie Waldschmidt uderzeniem z rzutu karnego (za faul na van de Venie). W ten sposób miejscowi zrewanżowali się teamowi z Badenii za ostatnie dwie ligowe porażki.

Klęska w Wolfsburgu kosztowała freiburgczyków pozycję wicelidera, na którą wskoczył Eintracht Frankfurt. Duma Hesji przed własną publicznością pokonała outsidera tabeli FC Schalke 04 3-0. Goście z Gelsenkirchen od początku do końca spotkania ambitnie walczyli, częściej byli w posiadaniu piłki (56 procent) i oddali więcej strzałów na bramkę (19-12). Jakość była jednak po stronie „Orłów”, co po raz pierwszy „podpisali” zdobyciem gola w 22 minucie, kiedy po podaniu Kolo Muani, Lindstroem umieścił piłkę w siatce przyjezdnych. Sześć minut później mogło być 1-1, ale po uderzeniu Latzy, futbolówka wylądowała na słupku bramki Eintrachtu, podobnie jak w 32 minucie po strzale Kozuki. Po zmianie stron nadal aktywniejszym zespołem było Schalke, ale Frankfurt dobrze się bronił i czekał na moment do zadania decydującego ciosu. A ten nadszedł w 84 minucie, kiedy po zagraniu Lindstroema, Borre podwyższył na 2-0, a wynik pojedynku na 3-0 dla Eintrachtu ustalił w 90+1 minucie Buta finalizują zagranie Borre. W ten sposób team Olivera Glasnera po raz 3 w 4 ostatnich meczach o punkty 1.Bundesligi pokonał FC Schalke 04, którego sytuacja w tabeli jest nie do pozazdroszczenia.

„Żelaźni” na podium

Z porażki SC Freiburg skorzystał też 1.FC Union Berlin, który w minionej kolejce pokonał u siebie TSG 1899 Hoffenheim 3-1 i wskoczył na trzecie miejsce w tabeli. Berlińczycy od pierwszych minut spotkania ruszyli do ataku, ale grali bardzo nieskutecznie. Do tego stopnia, że w 25 minucie nie wykorzystali nawet rzutu karnego, który egzekwował Jordan. Zmarnowane sytuacje przez stołeczny team zemściły się na nim w 43 minucie, kiedy Bebou nieoczekiwanie wyprowadził „Hoffe” na prowadzenie. Po przewie „Żelaźni” ze znaną sobie zawziętością i nieustępliwością atakowali i nadal marnowali dogodne okazje do zdobycia bramek, ale... Tak było do 73 minuty, kiedy po dośrodkowaniu Trimmela. Doekhi uderzeniem głową wyrównał na 1-1. Od tego momentu 1. FC Union z jeszcze większą intensywnością parł do przodu „szukając„ zwycięskiej bramki i ją znalazł. Dokładnie w 89 minucie, kiedy kolejną centrę Trimmela na bramkę strzałem głową zamienił Doekhi, a w 90+6 minucie po podaniu Oeztunali, Leweling ustalił wynik potyczki na 3-1 dla „Żelaznych”. Tym samym TSG 1899 Hoffenheim od 5 potyczek czeka na pokonanie 1.FC Union w meczu o ligowe punkty.

Nie wiedzie się drugiej berlińskiej drużynie w 1.Bundeslidze, Hercie BSC Berlin, która w 16 kolejce 1-3 uległa na terenie przeciętnego VfL Bochum. Mecz był wyrównany, ale miejscowi wykazywali się większym zdecydowaniem i skutecznością w sytuacjach podbramkowych. Pierwszy raz udowodnili ten fakt w 22 minucie, kiedy po dośrodkowaniu Foerstera, Hofmann głową wyprowadził VfL na prowadzenie. W 34 minucie miejscowi byli bliscy podwyższenia prowadzenia, ale po strzale Stoegera piłka wylądowała na poprzeczce berlińskiej bramki. Jednak na minutę przed przerwą Bochum zdołało zdobyć drugiego gola, którego po centrze Foerstera strzałem głową na swoim koncie zapisał K. Schlotterbeck, a w 56 minucie było już 3-0, bo podanie Antwi-Adjei na gola zamienił Hofmann. Na te straty „Stara Dama” zdołała odpowiedzieć tylko honorowym trafieniem Serdara w 87 minucie. Jest to pierwsza wygrana VfL Bochum z Herthą BSC w meczu 1.Bundesligi od 23. sierpnia 2009 roku.

Koszmar Werderu

Klęski 1-7 w Koeln doznał Werder Bremen. Goście od pierwszych minut spotkania dali się zepchnąć miejscowym do głębokiej defensywy, w której nie czuli się dobrze. Świadczy o tym fakt, że kolończycy już po kwadransie gry prowadzili 2-0. W 9 minucie po akcji Skhiri, Maina wyprowadził „Kozły” na prowadzenie, a w 15 minucie Tigges podwyższył na 2-0 (asysta Kainza). Zachęceni łatwym zdobywaniem bramek gospodarze nadal atakowali i imponowali skutecznością. W 21 minucie po uderzeniu Tiggesa było 3-0, dziewięć minut później po akcji Tiggesa, Skhiri zdobył 4-go gola dla ekipy z nad Renu, a w 36 minucie zagranie Tiggesa na bramkę zamienił Huseinbasic i kolończycy wygrywali 5-0! Był to moment dużego rozprężenia w szykach defensywnych gospodarzy, co wykorzystali goście. Konkretnie w 38 minucie, kiedy podanie Duckscha na bramkę dla bremeńczyków zamienił Fuellkrug. Gospodarze nie zamierzali jednak tylko bronić korzystnego wyniku, nadal atakowali i w 54 minucie prowadzili już 6-1. Tym razem akcję Mainy na gola zamienił Skhiri i nie był to koniec koszmaru gości. W 76 minucie obrońca „zielono-białych” - Friedl skierował piłkę do własnej bramki ustalając wynik spotkania na 7-1 dla 1.FC Koeln! Tym samym pierwszy raz od 21. grudnia 2019 roku Werder przegrał w 1.Bundeslidze z kolończykami.

Podziałem punktów zakończył się mecz w Stuttgarcie, gdzie miejscowy VfB pod wodzą nowego trenera Bruno Labbadii zremisował 1-1 z 1.FSV Mainz 05. Przyjezdni od początku pojedynku ruszyli do ataku, ale zawodziła ich skuteczność. Fakt ten w 36 minucie zemścił się na ekipie z Moguncji, bo podanie Endo na gola dla VfB zamienił Guiarassy. Jednak 4 minuty później był już remis 1-1. Bramkę dla gości uderzeniem z rzutu karnego (za faul na Barreiro) zdobył Ingvartsen. W drugiej połowie oba zespoły szukały okazji do przechylenia szali w swoją stronę, ale zabrakło precyzji i szczęścia, bo piłka choć trafiała w aluminium obu teamów, to do siatki żadnej z drużyn się nie wturlała. Stuttagrt zatem do 5 przedłużył serię bez porażki w 1.Bundeslidze z 1.FSV. Ostatni raz VfB uległo w tej klasie rozgrywkowej ekipie z Mainz – 19. stycznia 2019 roku.

Kanonada w Dortmundzie

Nieoczekiwane problemy Borussii Dortmund sprawił FC Augsburg, który po znakomitej walce uległ teamowi Edina Terzica 3-4. Zaczęło się zgodnie z przewidywaniem, miejscowe BVB rozpoczęło mecz od zdecydowanego natarcia i w 30 minucie objęło prowadzenie, a gola po akcji Adeyemi zdobył Bellingham. Jednak 10 minut później było już 1-1, bo podanie Beljo na bramkę dla teamu z Bawarii zdobył Maier. Jak się okazało było to dopiero początek kanonady, jaką obejrzeli kibice na Signal-Iduna-Park. Gospodarze już 120 sekund po stracie gola zdecydowanie natarli i po centrze Brandta, N. Schlotterbeck uderzeniem głową ponownie wyprowadził Borussię na prowadzenie (2-1), ale nie na długo. Tuż przed przerwą, konkretnie w drugiej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy augsburgczycy doprowadzili do remisu 2-2 za sprawą celnego uderzenia Demirovica (asysta Engels). Po zmianie stron Borussia non stop nacierała, ale na prowadzenie 3-2 wyszła dopiero na kwadrans przed końcem potyczki, kiedy zagranie N. Schlotterbecka udanie spuentował Bynoe-Gittens. W tym momencie wydawało się, że goście nie są już w stanie skutecznie odpowiedzieć, a jednak! Na doprowadzenie do remisu 3-3 team z Augsburga potrzebował zaledwie 120 sekund, kiedy podanie Yeboaha na gola zamienił Colina. Ostatnie słowo należało jednak do BVB, które w końcówce spotkania rzuciło się do szaleńczego ataku i w 80 minucie po akcji Bellinghama, Reyna zdobył 4-tą bramkę dla „żółto-czarnych”, która zapewnił im triumf 4-3. Jest to 4 z rzędu mecz augsburgczyków w 1.Bundeslidze z BVB bez wygranej, których 3 zakończyły się zwycięstwem teamu z Westfalii. Ostatni raz FCA, ograło BVB – 26. września 2020 roku.

Nie powiodło się drugiej Borussii, tej z Moenchengladbach, która w derbach Nadrenii uległa u siebie Bayerowi 04 Leverkusen 0-3. Gospodarze optycznie przeważali, częściej uderzali na bramkę, ale jakość była po stronie „Aptekarzy”, co po raz pierwszy udowodnili w 21 minucie, kiedy po akcji Hlozka, Bakker umieścił futbolówkę w siatce „Źrebaków”. W 43 minucie przyjezdni wygrywali już 2-0 i znów zagrywał Hlozek, a piłkę do siatki Borussii skierował Adli, zaś w 67 minucie Amiri (asysta Adli) podwyższył na 3-0 i wydawało się, że pozbawił miejscowych nadziei na korzystny wynik, ale... Team z Moenchengladbach nie odpuścił. Do końca meczu walczył o jak najlepszy rezultat i dzięki temu zdobył dwa gole. Oba autorstwa Stindla - w 82 minucie po podaniu H. Wolfa i w 90+3 po akcji Itakury. Mimo to, Borussia M'gladbach przegrała w 1.Bundeslidze 6 z rzędu mecz z Bayerem 04. Ostatni raz „Źrebakom” udało się ograć Leverkusen – 02. listopada 2019 roku.

Dokumentacja kolejki:

Leipzig – Muenchen 1-1 (0-1)

Berlin – Hoffenheim 3-1 (0-1)

Frankfurt – Schalke 04 3-0 (1-0)

Wolfsburg – Freiburg  6-0 (3-0)

Bochum – Hertha BSC 3-1 (2-0)

Stuttgart – Mainz 05 1-1 (1-1)

Koeln – Bremen 7-1 (5-1)

Dortmund – Augsburg 4-3 (2-2)

M’gladbach – Leverkusen 2-3 (0-2)

Tabela:

  1. Muenchen16 35 50-14
  2. Frankfurt 16 30   35-24
  3. Berlin 16 30   27-21   
  4. Freiburg 16 30   25-23
  5. Leipzig 16 29   31-22
  6. Dortmund 16 28   29-24
  7. Wolfsburg 16 26   30-20
  8. M'gladbach 16 22 30-27
  9. Leverkusen 16 21 28-28
  10. Bremen 16 21   26-34
  11. Koeln 16   20   28-30
  12. Mainz 05 16   20   20-25
  13. Hoffenheim 16 18   23-25
  14. Bochum 16   16   17-37
  15. Augsburg 16   15   21-30
  16. Stuttgart 16   15   19-28
  17. Hertha BSC 16 14   20-25
  18. Schalke 04 16   9     13-35

 

Program następnej kolejki:

Schalke 04 – Leipzig

Muenchen – Koeln

Hoffenheim – Stuttgart

Hertha BSC – Wolfsburg

Mainz 05 – Dortmund

Leverkusen – Bochum

Freiburg – Frankfurt

Augsburg – M’gladbach

Bremen – Berlin