Po tym jak w pewnej austriackiej firmie zarządzono nadgodziny, następnego dnia “nagle” zachorowało aż dwunastu pracowników. O co chodzi?
Właścicielka tłumaczy się niewiedzą.
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes