Najgorsze nastroje od 2021 roku
Nastroje wśród rolników wyraźnie się pogorszyły. Jak wynika z najnowszych danych, wskaźnik nastrojów spadł do najniższego poziomu od końca 2021 roku. Odnotowano spadek o 2,4 punktu.
Rolnictwo nie stoi obecnie przed gwałtownym załamaniem gospodarczym. Aż 73 procent badanych gospodarstw ocenia swoją aktualną sytuację jako zadowalającą lub dobrą. Jednocześnie niemal co drugi rolnik spodziewa się pogorszenia warunków ekonomicznych. Oczekiwania na kolejne dwa–trzy lata osiągnęły historyczne minimum i spadły o 4,6 punktu.
Mniej gospodarstw, większa skala produkcji
Niemieckie rolnictwo przechodzi głęboką transformację strukturalną. Federalne Biuro Statystyczne informuje, że od 2000 roku liczba gospodarstw rolnych w Niemczech zmniejszyła się o ponad 44 procent.
Na rynku pozostało mniej gospodarstw, ale są one większe i bardziej kapitałochłonne. Tempo zmian ostatnio spadło, jednak każdego roku kolejne gospodarstwa kończą działalność. Ta rzeczywistość gospodarcza pogłębia niepewność widoczną w badaniach nastrojów.
Wyraźny podział w branży
Dane pokazują silne zróżnicowanie sytuacji w zależności od profilu produkcji. Gospodarstwa zajmujące się uprawami polowymi oceniają swoją sytuację źle. Średni wynik wynosi minus 2,1 punktu. Rolnicy wskazują na niskie ceny zbóż oraz presję importową. Wśród gospodarstw z negatywną oceną aż 44 procent jako główny problem podaje niskie ceny sprzedaży produktów roślinnych.
Lepszą sytuację notują gospodarstwa hodowlane. Hodowcy bydła i producenci mleka oceniają swoją kondycję na plus 3,1 punktu. Hodowcy trzody chlewnej i drobiu osiągają plus 0,4 punktu. Decydują o tym wysokie dochody ze sprzedaży produktów zwierzęcych. 48 procent rolników z pozytywną oceną wskazuje właśnie na ceny tych produktów.
Protesty rolników przeciwko cenom masła
Najstabilniejszą pozycję finansową mają obecnie hodowcy bydła i producenci mleka. Także pod względem płynności finansowej wyprzedzają gospodarstwa uprawowe o 4,4 punktu.
Mimo to właśnie oni z największym niepokojem patrzą w przyszłość. Perspektywy na kolejne lata oceniane są przez tę grupę najgorzej. Przyczyną są silne wahania cen produktów mlecznych. W okresie świąt Bożego Narodzenia dyskonty obniżyły cenę masła do 99 centów za opakowanie. W odpowiedzi rolnicy protestowali przed centrami logistycznymi sieci handlowych i ostrzegali przed nową wojną cenową.
Skrajne wahania cen wieprzowiny
Sytuacja hodowców trzody chlewnej i drobiu pozostaje niejednoznaczna. Po bardzo dobrych dwóch latach obecna sytuacja oceniana jest jedynie jako zadowalająca. Jednocześnie ta grupa patrzy w przyszłość najbardziej optymistycznie.
Według danych optymizm ten wynika głównie z sytuacji w drobiarstwie. Popyt na mięso drobiowe w Niemczech stale rośnie. Inaczej wygląda rynek wieprzowiny. Ceny skupu są bardzo niestabilne. Dodatkowym obciążeniem były choroby zwierząt. Wybuch afrykańskiego pomoru świń czasowo zablokował eksport. W efekcie liczba gospodarstw hodujących świnie spadła z 33 500 w 2010 roku do 15 250 w 2025 roku.
Biurokracja i polityka jako stałe obciążenie
Pozostałe gospodarstwa muszą spełniać coraz ostrzejsze wymogi prawne. Rząd federalny planuje wprowadzenie obowiązkowego oznakowania sposobu hodowli świń. System miał obowiązywać od 2024 roku, jednak jego wdrożenie kilkukrotnie przesuwano. Obecna koalicja zapowiedziała gruntowną reformę i start programu najwcześniej na początku 2027 roku.
Brak jasnych zasad utrudnia planowanie inwestycji. Przewodnicząca zarządu badającego nastroje, Nikola Steinbock, podkreśla, że rolnictwo jest branżą silnie kapitałową. Inwestycje wymagają planowania na 10–20 lat. Decyzje o przebudowie obór muszą dawać pewność, że nowe standardy pozostaną aktualne także za kilka lat.
Polityka i koszty najmocniej uderzają w rolników
Dane wskazują, że największym problemem są regulacje polityczne i ich egzekwowanie. 32 procent rolników wskazuje na biurokrację. Kolejne 24 procent obarcza winą politykę rolną. W perspektywie przyszłości niemal 40 procent ocenia kierunek polityki rolnej negatywnie.
Jeszcze większym obciążeniem pozostają koszty produkcji. Prawie połowa badanych narzeka na wysokie ceny nawozów, pasz, energii oraz materiałów budowlanych. Wzrosty cen wyhamowały, ale po latach inflacji 2023–2024 poziom kosztów nadal pozostaje bardzo wysoki.
Inwestycje pod znakiem ostrożności
Mimo trudnych nastrojów większość gospodarstw nadal inwestuje. W ciągu ostatnich 12 miesięcy inwestycje realizowało 78 procent rolników. Najczęściej pieniądze trafiały na maszyny oraz budowę i modernizację obór. Średnia wartość inwestycji w obszarze budynków inwentarskich wynosiła około 280 tysięcy euro.
Plany na przyszłość są jednak bardziej ostrożne. W kolejnym roku inwestycje zamierza realizować już tylko 62 procent gospodarstw. Obserwuje się wyraźne wstrzymanie dużych projektów i koncentrację na inwestycjach odtworzeniowych.
Niepewność i nadzieja jednocześnie
Obraz niemieckiego rolnictwa pozostaje niejednoznaczny. W branży jednocześnie widoczna jest niepewność i wiara w przyszłość. Wielu rolników nadal chce kontynuować działalność, lecz odkłada kluczowe decyzje inwestycyjne, czekając na stabilniejsze warunki.
Źródło: t-online
Zdjęcie: freepik
