Komiczka Julia Steiner zrobiła w sklepie Coop zakupy na kwotę 175 franków szwajcarskich. Wszystkie produkty zostały zeskanowane, z wyjątkiem jednego rogalika, który należało wybrać ręcznie z listy. Fakt ten został zauważony przez pracownika ochrony.
Interwencja ochrony i konsekwencje
Według relacji Julii Steiner zdarzenie obserwowała osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo. Po zakończeniu zakupów ochroniarz podszedł do klientki i zapytał, czy chce coś wyjaśnić. Następnie zaprowadzono ją na zaplecze sklepu.
Tam poinformowano ją, że nie zeskanowała rogalika. Pracownik sklepu potwierdził, że zgodnie z procedurą musi zostać nałożony zakaz wstępu. Decyzja objęła dwuletni zakaz robienia zakupów w tej konkretnej placówce Coop. Dodatkowo nałożono opłatę administracyjną w wysokości 150 franków szwajcarskich.
Reakcja Julii Steiner w mediach społecznościowych
Julia Steiner opublikowała nagranie w serwisie Instagram, w którym nie kryła oburzenia całą sytuacją. Podkreśliła absurd zdarzenia. Zwróciła uwagę, że trudno uznać ją za osobę planującą kradzież, skoro zapłaciła za zakupy o wysokiej wartości, a pominęła jedynie rogalik.
Komiczka zaznaczyła, że nadal chętnie robi zakupy w Coopie. Zakaz dotyczy wyłącznie jednej filii. Artystka podkreśliła również, że nie miała zamiaru prowadzić kampanii przeciwko sieci handlowej. Całą sytuację określiła jako niezręczną, ale raczej zabawną w porównaniu z wydarzeniami o globalnym znaczeniu.
Burzliwa dyskusja w internecie
Nagranie Julii zdobyło duże zainteresowanie w mediach społecznościowych. Film uzyskał ponad 24 tysiące polubień. W komentarzach pojawiła się ożywiona dyskusja na temat decyzji sieci Coop. Część użytkowników radziła, aby robić zakupy w konkurencyjnej sieci Migros. Inni podawali w wątpliwość całą historię, wskazując, że zakaz wstępu zazwyczaj nakładany jest dopiero w przypadku powtarzających się wykroczeń.
Stanowisko sieci Coop
Na zapytanie szwajcarskiej prasy sieć Coop odpowiedziała, że ze względów związanych z ochroną danych osobowych nie udziela informacji na temat indywidualnych przypadków klientów.
Firma poinformowała, że przypadki kradzieży są analizowane i rozpatrywane zgodnie z wewnętrznymi regulaminami i wytycznymi. Każda sytuacja oceniana jest indywidualnie. Coop nie ujawnia publicznie szczegółów dotyczących procedur bezpieczeństwa.
Źródło: 20min
Zdjęcie: instagram / juuliasteiner
