Słaba sprzedaż mimo rabatów
Tegoroczny okres wielkanocny nie spełnił oczekiwań handlowców. Produkty Lindt sprzedawały się w Niemczech słabo, nawet mimo dużych obniżek. Wspólna akcja promocyjna Edeki i Lindt, oferująca 25-procentowy rabat, nie przyniosła efektów. Towar zalegał na półkach.
Przedstawiciele handlu nie kryją frustracji. Jeden z detalistów Edeki w rozmowie z branżowym dziennikiem stwierdził wprost, że ceny są zbyt wysokie i klienci nie chcą ich akceptować.
Możliwe zmiany w ofercie sklepów
W odpowiedzi na słabą sprzedaż część niezależnych sprzedawców współpracujących z Rewe i Edeka rozważa ograniczenie produktów Lindt w swoich sklepach. Coraz częściej pojawia się pomysł zastąpienia drogich marek tańszymi produktami własnymi.
Niektórzy handlowcy oceniają, że dominująca pozycja Lindt na rynku słodyczy może się kończyć. Szwajcarski koncern, z siedzibą w Kilchbergu, nie komentuje oficjalnie planów niemieckich sieci.
Ceny wzrosły nawet o 30 procent
Problem wysokich cen nie jest nowością. Jeszcze przed Wielkanocą jeden z supermarketów w Hamburgu usunął z oferty 200-gramowego złotego zajączka. Powodem był znaczący wzrost ceny rekomendowanej.
Cena tego produktu wzrosła niemal o 30 procent rok do roku. W 2025 roku wynosiła 6,99 euro, natomiast w 2026 roku ma sięgnąć 8,99 euro.
Spór cenowy także w Szwajcarii
Napięcia wokół cen produktów Lindt pojawiły się również na rynku szwajcarskim. Jesienią 2025 roku sieć Migros zaczęła wycofywać produkty tej marki z półek. W wielu sklepach tabliczki czekolady Lindt szybko zniknęły z oferty.
Za kulisami trwał intensywny konflikt cenowy między producentem a detalistami.
Wysokie zyski mimo spadku sprzedaży
Dodatkowym źródłem niezadowolenia handlowców są wyniki finansowe Lindt. W 2025 roku firma osiągnęła zysk w wysokości 726,6 mln franków szwajcarskich, co oznacza wzrost o 8,1 procent. Stało się tak mimo spadku wolumenu sprzedaży.
Firma podniosła ceny średnio o 19 procent, tłumacząc to wysokimi kosztami kakao.
Kakao tanieje, ceny wciąż pod znakiem zapytania
Obecnie ceny kakao na światowych rynkach spadły. Część detalistów, w tym Lidl, Migros i Denner, już dostosowała swoje ceny do nowych warunków.
Lindt pozostaje ostrożny. Na początku marca prezes Adalbert Lechner stwierdził, że jest zbyt wcześnie, aby mówić o obniżkach. Obecnie firma informuje jedynie, że na bieżąco analizuje koszty i rozważa selektywne zmiany cen na rynkach w Szwajcarii i Niemczech.
Źródło: blick
Zdjęcie: pixabay
