Reklama
X

Niemcy: Co wie o Tobie urząd skarbowy?

Podajemy urzędowi skarbowemu nasz adres, dochody i składki ubezpieczeniowe – tyle. Ale czy naprawdę tylko tyle? Okazuje się, że urząd skarbowy wie o nas o wiele więcej, niż wiemy i niż byśmy chcieli. Co gorsze, może mieć to nieprzyjemne skutki.

O tym, że dane osobowe mają szczególną wartość dla Google’a, jak i Facebooka, wie każdy. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę z faktu, że dane te są skarbem, a pieczę nad nim sprawuje też urząd skarbowy.

Spróbujmy zatem odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań z tym związanych.

1. Co urząd skarbowy o mnie wie?

- Dane osobowe, takie jak data i miejsce urodzenia, imię i nazwisko oraz dane teleadresowe,

- dane konta bankowego, tytuł, stopień akademicki, wykonywany zawód, stopień i rodzaj niepełnosprawności (jeżeli dotyczy),

- numer identyfikacji podatkowej,

- stan cywilny, ilość i daty urodzenia dzieci, stopień pokrewieństwa z dziećmi, zasiłek rodzinny, kwota wolna od podatku z tytułu posiadania dzieci, działalność zarobkowa dzieci, koszty opieki nad dziećmi,

- przynależność do kościoła (podatek kościelny),

- podatki i składki ubezpieczeniowe (podatek dochodowy, ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie pielęgnacyjne, emerytalne i na wypadek bezrobocia),

- ubezpieczenia dodatkowe (ubezpieczenie prywatne?), ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków, ubezpieczenie od kosztów z wiązanych z ochroną interesów prawnych, ubezpieczenie na życie itp.,

- aktualna sytuacja na bazie świadczeń zastępujących wynagrodzenie (np. zasiłek dla rodziców, zasiłek dla bezrobotnych, zasiłek chorobowy),

- majątek na bazie wpływów kapitału (np. podatki),

- emerytura (dodatkowe prywatne ubezpieczenie emerytalne, renta podstawowa), skąd pochodzą dochody (z kraju/z zagranicy?),

- historia choroby,

jak również:

- historia zawodowa (droga kariery zawodowej, wyjazdy służbowe, praca zdalna, koszty podróży, urlop, chorobowe, dalsze kształcenie, wykształcenie, studia, składki na związek zawodowy, koszty uzyskania nowego zawodu, zmiana klasy podatkowej, rezygnacja z płatności podatków kościelnych),

- szkoła, wykształcenie, studia dzieci,

- koszty uzyskania przychodu,

- darowizny, składki członkowskie,

- posiadanie nieruchomości (zamieszkałe nieruchomości, wzięte pod dzierżawę) – sprzedaż, zakup, odziedziczenie, wysokość kosztów zakupu, renowacji, utrzymania, wytwarzania, pożyczki,

- stan nieruchomości (rachunki rzemieślników, sprzątaczki).

Listę tę można jeszcze poszerzyć o wszystkie koszty, które są odliczane od podatku (np. urząd honorowy, wizyta w studio fitness).

2. Jak urząd zdobywa dane?

Wiele danych podatnik podaje sam oddając oświadczenie podatkowe. Zaliczają się do nich dane adresowe, na temat dzieci, dochodów, ubezpieczeń, ale też informacje dodatkowe, takie jak koszty uzyskiwania przychodu czy darowizny. Reguła jest prosta – im więcej danych podatnik poda dobrowolnie, tym więcej wniosków może z nich wyciągnąć urząd skarbowy. Poza tym urząd dostaje kolejne informacje od pracodawcy – o podatku dochodowego, ubezpieczeniach, a także podatkach kościelnych. Ubezpieczalnie również podają szereg informacji.

Federalny Trybunał Finansowy nadał urzędam skarbowym prawo do uzyskaniu informacji o podatnikach od osób trzecich. Dla przykładu, urząd może wypytać o podatnika wspólnika, jednak tylko w przypadku, kiedy nie potrafi nawiązać kontaktu z owym podatnikiem.

3. Kto ma dostęp do danych zgromadzonych przez urząd skarbowy?

Każdemu podatnikowi przydzielony jest konkretny pracownik, który zajmuje się jego danymi. Inni pracownicy urzędu nie mają do nich dostępu. Są jednak wyjątki od tej reguły – urzędnicy mają również wgląd w dane małżonków i dzieci swojego „podopiecznego”. Poza tym doradcy podatkowi mają możliwość wglądu w akta podatnika. W wyjątkowych przypadkach urząd skarbowy jest zmuszony przekazać dane urzędom śledczym. Dotyczy to przeważnie przypadków nakładania kar podatkowych.

4. Czy mogę jakoś temu zapobiec?

Podatnicy mają znikomy wpływ na zbieranie przez urząd skarbowy podstawowych informacji. Można jednak zgłosić urzędowi, że nie życzymy sobie przetrzymywania danych o naszej przynależności kościelnej. Istnieją specjalne formularze służące tym celom – należy je wypełnić i podpisać, a następnie przekazać bankowi.

Podatnicy mają jednak wpływ na to, ile informacji przekażą urzędowi skarbowemu. Nie są oni zmuszeni do podawania danych fakultatywnych, dotyczących między innymi darowizn, urzędu cywilnego czy rzemieślników. Wiąże się to jednak z tym, że wtedy otrzymają mniej pieniędzy.