Reklama
Reklama

Pusty bak na szwajcarskiej autostradzie? To może słono kosztować!

Zepsuty samochód na autostradzie w Szwajcarii

Niesprawne auto na prawym pasie autostrady nie jest rzadkością. Jednak nie wszyscy wiedzą, że kierowca może za to zapłacić grube pieniądze.

Wzywając TCS po pomoc na autostradzie, automatycznie powiadamiana jest także policja. Następnie funkcjonariusze decydują, czy również wyjeżdżają do niesprawnego auta, czy nie. Kierowca, który np. stanął w tunelu, gdzie nie ma pasa awaryjnego, gdyż zabrakło mu paliwa, musi spodziewać się mandatu. Dlaczego? Zgodnie z decyzją Federalnego Sądu Najwyższego pojazd z niedostateczną ilością paliwa jest niepewny w eksploatacji. Obowiązkiem kierowcy jest posiadanie w samochodzie wystarczającą ilość paliwa.

Jeśli kierowcy z pustym bakiem bądź baterią stanie na pasie awaryjnym, otrzyma grzywnę w wysokości 120 franków. Należy jednak mieć na uwadze, że w nowoczesnych silnikach benzynowych i Diesla układ wtryskowy może ulec uszkodzeniu jeśli pracuje na sucho. Producenci samochodów zalecają, aby nigdy nie doprowadzać do całkowitego opróżnienia zbiornika paliwa.

W przypadku samochodów elektrycznych pojazd najpierw przełączy się na powolny tryb oszczędny, zanim bateria całkowicie będzie pusta. Z reguły w takiej sytuacji kierowca zdąży na rezerwie zjechać z autostrady. Ponadto samochód automatycznie się wyłączy, aby bateria nie uległa uszkodzeniu. W takiej sytuacji TCS podjedzie z mobilną szybką ładowarką. Dzięki temu pojazd dojedzie do następnej oficjalnej stacji ładowania.

Źródło: blick