Słowo „wojna” jest w Rosji w związku z sytuacją na Ukrainie zakazane. Zakazu nie przestrzega jednak nawet rosyjska ambasada w Wiedniu. O co chodzi?
Wyższy podatek, a więc także wyższe ceny chleba, masła czy owoców. Takie skutki miałaby propozycja niemieckiego ekonomisty Clemensa Fuesta. Prezes