Owce spędziły 20 minut przy kasach
W trakcie przepędzania owiec przez miejscowość część stada nagle zmieniła kierunek. Zamiast podążać za resztą zwierząt, grupa spontanicznie skierowała się do lokalnego supermarketu Penny. Owce bez przeszkód weszły do środka sklepu.
Nie udało się ustalić, czy zwierzęta szukały konkretnej oferty, czy po prostu chciały się ogrzać. Pewne jest jedno. Najbardziej spodobał im się obszar przy kasach. Owce przebywały tam przez około 20 minut. Następnie same wróciły do reszty stada i kontynuowały marsz.
W sklepie przebywało wówczas około 20 klientów. Według relacji sytuacja została przyjęta ze spokojem i humorem. Zespół sklepu szybko zareagował. Po wyjściu zwierząt personel sprawnie przeprowadził sprzątanie, aby sklep mógł jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania.
Penny rezygnuje z kosztów i chce objąć stado opieką
Sieć Penny poinformowała, że nie obciąży pasterza kosztami szkód ani sprzątania. Decyzję potwierdził Philipp Stiehler, przewodniczący zarządu Penny Südwest. Jednocześnie firma zapowiedziała chęć objęcia rocznej „patronackiej opieki” nad stadem.
Penny planuje zapewnić owcom wsparcie finansowe, w tym pokrycie kosztów paszy przez okres jednego roku. Firma z siedzibą w Kolonii poinformowała, że zamierza skontaktować się z pasterzem w celu ustalenia szczegółów. Jak podkreślono, inicjatywa ma charakter symboliczny i nawiązuje do nietypowego zdarzenia w sklepie.
Źródło: zdfheute
Zdjęcie: facebook / ZDF Heute
