Ruch drogowy w Zurychu od lat pozostaje gorącym tematem politycznym. Lewicowo-zielone władze chcą wspierać ruch pieszy oraz rowerowy, a jednocześnie robią to kosztem samochodów. Partie mieszczańskie zarzucają im, że przez taką politykę miasto staje się dla kierowców coraz bardziej nie do zniesienia. Jedno jest pewne: kto porusza się po Zurychu samochodem, już teraz potrzebuje stalowych nerwów.
Potwierdza to także nowa analiza wypożyczalni Sixt. Firma przeprowadziła szeroko zakrojone badanie i oceniła 40 metropolii Europy Środkowej pod kątem różnych czynników. Na tej podstawie doszła do wniosku, że Zurych należy do miast, w których kierowcy mają wyjątkowo trudno.
Z obliczeń wynika, że w godzinach szczytu kierowcy w Zurychu spędzają w korkach 94 godziny rocznie. Dłuższe zatory występują tylko w metropoliach takich jak Paryż i Rzym. Przejechanie 10 kilometrów w centrum Zurychu zajmuje średnio 26 minut i 18 sekund, a dłużej trwa to jedynie w Berlinie, Rzymie oraz w Paryżu.
W tych 10 europejskich miastach ruch jest najgorszy:
| Miejsce | Miasto | Kraj | Roczny czas w korkach w godzinach szczytu (godz.) | Obciążenie korkami (%) | Średni czas przejazdu 10 km w centrum (min:sek) |
| 1 | Hamburg | Niemcy | 81 | 34% | 25:24 |
| 2 | Norymberga | Niemcy | 84 | 40% | 23:42 |
| 3 | Praga | Czechy | 92 | 39% | 24:08 |
| 4 | Berlin | Niemcy | 84 | 29% | 28:31 |
| 5 | Paryż | Francja | 101 | 30% | 28:53 |
| 6 | Rzym | Włochy | 103 | 35% | 29:59 |
| 7 | Drezno | Niemcy | 66 | 35% | 21:54 |
| 8 | Monachium | Niemcy | 80 | 32% | 23:53 |
| 9 | Zurych | Szwajcaria | 94 | 33% | 26:18 |
| 10 | Lipsk | Niemcy | 85 | 37% | 25:43 |
Niemieckie duże miasta wypadają szczególnie słabo
Analiza uwzględniła jednak także inne kryteria, takie jak gęstość ruchu oraz liczba wyszukiwań tras w Google. Na tej podstawie autorzy obliczyli ogólny indeks, przy czym im niższa jego wartość, tym większego stresu doświadczają kierowcy. Na czele rankingu znalazł się Hamburg. Miasta w Niemczech ogólnie wypadają wyjątkowo słabo, ponieważ aż sześć niemieckich miast znalazło się w pierwszej dziesiątce.
Jednocześnie takie miasta jak Innsbruck, Madryt czy Karlsruhe pokazują, że da się inaczej. Uznaje się je za najbardziej przyjazne kierowcom. Dla porównania: przejazd 10 kilometrów w stolicy Tyrolu trwa około 12 minut krócej niż w Zurychu. Dane pokazują jednak także coś jeszcze. Poza Madrytem, liczba samochodów w miastach przyjaznych kierowcom pozostaje zazwyczaj wyraźnie niższa, a mniejsza gęstość ruchu sprzyja płynnej jeździe. W samym kantonie Zurych zarejestrowano na przykład 763.711 samochodów, natomiast w Innsbrucku tylko 45.435.
Źródło: Blick
Foto: Pixabay
