Policjanci z komisariatu w Bruck an der Leitha zostali wezwani w sobotę (7 lutego) o godz. 13.21 do pożaru w przedsionku świątyni przy głównym placu miasta Bruck an der Leitha. Ogień ugasili strażacy z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Świadkowie zdarzenia
Według relacji prezchodniów i proboszcza 51-letni Polak zbliżał w bocznej kaplicy czasopisma oraz książeczki modlitewne i śpiewniki do płonących świec modlitewnych, próbując w ten sposób wywołać pożar. Następnie kopnął stojak na świece. Wylany wosk dodatkowo powiększył ognisko ognia.
Proboszcz i jeden z przechodniów próbowali ugasić płomienie gaśnicą, jednak bezskutecznie, dlatego wezwano straż pożarną.
Mężczyzna, który porozumiewał się z duchownym po polsku, miał przyznać, że podpalił kościół, ponieważ było mu zimno.
Zatrzymanie i areszt
Polak został tymczasowo zatrzymany przez funkcjonariuszy. W obecności polskiego tłumacza złożył obszerne zeznania i przyznał się do winy. Aktualnie orzebywa w zakładzie karnym w Korneuburgu.
Straty
Dokładna wysokość szkód nie jest jeszcze znana. W niedzielę kościół pozostał zamknięty, a msze święte odbywały się w budynku plebanii.
Źródło: msn
Foto: Freepik
