Z danych kalkulatora cen paliw E-Control, który codziennie o godzinie 8:00 publikuje średnie ceny z poprzedniego dnia, wynika, że w poniedziałek średnia cena diesla w całej Austrii wyniosła 1,959 euro za litr. Najdrożej było w Salzburgu i Tyrolu, gdzie średnia cena osiągnęła 1,969 euro.
Benzyna typu Super kosztowała średnio 1,729 euro za litr. W tym przypadku różnice między krajami związkowymi były wyraźnie większe. Najwyższe ceny odnotowano w Tyrolu, gdzie litr benzyny kosztował średnio 1,789 euro.
Politycy rozważają obniżkę podatków lub limit cen
Nagły wzrost cen paliw wywołał reakcję austriackiej sceny politycznej. Kanclerz Christian Stocker zaproponował czasowe obniżenie podatków na paliwa. Na razie nie podano szczegółów. Kancelaria kanclerza poinformowała jedynie, że zakres oraz skala ewentualnych obniżek będą przedmiotem negocjacji.
Inną propozycję przedstawił wicekanclerz Andreas Babler. Opowiada się on za wprowadzeniem limitu cen paliw na wzór chorwackiego rozwiązania. Model ten zakłada ograniczenie marż rafinerii i operatorów stacji paliw, przy jednoczesnym uwzględnieniu w cenie międzynarodowych cen ropy oraz obowiązujących podatków.
Natychmiastowej interwencji państwa domaga się również lider partii FPÖ Herbert Kickl. Z kolei dyrektor Austriackiego Instytutu Badań Gospodarczych (Wifo) Gabriel Felbermayr uważa, że na razie nie ma podstaw do ingerencji w ceny. Jego zdaniem musiałyby one wzrosnąć znacznie bardziej, aby taki krok był uzasadniony.
Rosnący podatek CO₂ w cenie paliwa w Austrii
Think tank Agenda Austria zwraca uwagę, że na wzrost cen paliw wpływa także rosnący koszt emisji CO₂. Przy cenie benzyny na poziomie około 1,70 euro za litr około 12,5 centa trafia do budżetu państwa jako opłata klimatyczna. W 2022 roku było to jedynie 6,8 centa.
Ekonomista Dénes Kucsera krytykuje rosnące obciążenia podatkowe. Jego zdaniem tańsze paliwo można by osiągnąć poprzez obniżenie podatków, jednak w praktyce ich poziom rośnie. Jednocześnie ostrzega przed administracyjnym ograniczaniem cen, ponieważ ustawowo tańsze paliwo może prowadzić do niedoborów, zamiast rozwiązać problem.
Spadek cen ropy na świecie
We wtorek ceny ropy na światowych rynkach spadły, kontynuując zniżkę rozpoczętą dzień wcześniej. Na początku tygodnia cena ropy Brent wzrosła przejściowo do prawie 120 dolarów za baryłkę (159 litrów). Był to najwyższy poziom od lata 2022 roku i efekt napięć związanych z wojną z udziałem Iranu.
Już w poniedziałek w trakcie handlu rozpoczęła się jednak korekta spadkowa. Wieczorem przyspieszyła ona po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa. We wtorek rano ropa Brent z dostawą w maju kosztowała 93,14 dolara za baryłkę, czyli prawie 6 procent mniej niż dzień wcześniej. Mimo spadku surowiec pozostaje jednak o około 30 procent droższy niż przed wybuchem konfliktu pod koniec lutego.
Źródło: oe24
Zdjęcie: freepik
