Inicjatorzy akcji chcą, aby największa szwajcarska ulica rozrywki otrzymała jedno z najważniejszych międzynarodowych wyróżnień w dziedzinie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Od dzielnicy czerwonych latarni do kandydata UNESCO
Przez lata Langstrasse kojarzono przede wszystkim z dzielnicą czerwonych latarni. Obecnie ulica coraz bardziej odchodzi od tego wizerunku. W jej otoczeniu działają liczne bary, kluby i restauracje, a każdego weekendu tysiące młodych ludzi spędzają tam noce na zabawie.
Autorzy petycji określili Langstrasse jako „pulsujące serce Zurychu”. Ich zdaniem miejsce spełnia kryteria UNESCO, które wymagają, aby obiekt posiadał „wyjątkową uniwersalną wartość, której zachowanie ma znaczenie dla całej ludzkości”.
Zurych bez własnego obiektu UNESCO
Szwajcaria posiada obecnie 13 obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Dziewięć z nich należy do kategorii dziedzictwa kulturowego.
Do tej pory na liście nie znalazł się jednak żaden obiekt z samego Zurychu. Zwolennicy inicjatywy chcą, aby właśnie Langstrasse zmieniła ten stan rzeczy.
„Takiego doświadczenia nie ma nigdzie indziej na świecie”
Elena Nierlich z Olé Olé Bar, inicjatorka projektu, podkreśla, że Langstrasse jest najważniejszym kulturowym tyglem Zurychu. „Kto choć raz o czwartej rano stał przy ulicy z kebabem w ręku i filozofował z taksówkarzem, ten wie, że takiego doświadczenia nie ma nigdzie indziej na świecie” – powiedziała.
Petycję można obecnie podpisywać w wielu barach, klubach i restauracjach w Zurychu. Według organizatorów swoje poparcie wyrazili już m.in. pisarz Martin Suter oraz komiczka Lara Stoll.
Po zakończeniu zbiórki podpisy zostaną przekazane władzom miasta. Następnie magistrat miałby złożyć oficjalny wniosek o kandydaturę do UNESCO.
Nawet jeśli miasto zdecyduje się zgłosić Langstrasse do UNESCO, cały proces może potrwać bardzo długo. Zwykle od momentu złożenia kandydatury do wydania decyzji mija od półtora roku do dwóch lat.
Źródło: blick
Zdjęcie: magnific
