W ostatnich tygodniach w Siebnen trwała intensywna debata. Plan przekształcenia zabytkowego budynku Läufferhaus w islamskie centrum kultury wywołał sprzeciw części mieszkańców. Lokalna organizacja polityczna zebrała około 5000 podpisów przeciwko inwestycji. W efekcie przedstawiciele albańsko-islamskiej społeczności zdecydowali się tymczasowo wycofać projekt.
Prezes wspólnoty Sinan Sadriu podkreślił, że celem jest uniknięcie podziałów wśród mieszkańców. Dodał również, że społeczność chce uniknąć eskalacji napięć i obraźliwych reakcji. Obecnie trwają rozmowy z władzami lokalnymi w sprawie ewentualnej nowej lokalizacji.
Lokalny sprzeciw i obawy mieszkańców
Plan budowy meczetu w centrum miejscowości spotkał się z wyraźnym oporem. Część mieszkańców argumentowała, że taki obiekt nie pasuje do charakteru wsi. Właściciele okolicznych sklepów i punktów usługowych podkreślali silne więzi lokalnej społeczności i obawę przed zmianami.
Podobne reakcje obserwuje się także w innych regionach kraju. W St. Gallen kontrowersje wywołały plany budowy dużego, kosztownego meczetu. Z kolei w berneńskiej dzielnicy Wittigkofen mieszkańcy sprzeciwiają się powstaniu sali modlitewnej w budynku należącym do kościoła.
W trakcie protestów pojawiały się głosy o obcości kulturowej i braku integracji. W niektórych przypadkach napięcia były na tyle silne, że pracownicy społeczni związani z kościołem otrzymywali groźby i byli obrażani.
Próby dialogu i problem finansowania
Przedstawiciele społeczności muzułmańskiej wskazują, że obawy wynikają często z braku wiedzy. Podkreślają, że nie dążą do konfliktu, lecz do współistnienia. W Wittigkofen inicjatorzy projektu próbowali zebrać środki na zakup budynku od Kościoła reformowanego.
Do końca marca planowano zgromadzić 1,8 mln franków szwajcarskich. Jednak nie udało się osiągnąć wymaganej kwoty, przez co wygasła wstępna umowa. Władze kościelne zapowiedziały konieczność rozpoczęcia procesu od nowa i dopuszczenie innych zainteresowanych.
Spór o integrację i akceptację
Zarówno w Siebnen, jak i w Wittigkofen projekty budowy meczetów zostały na razie wstrzymane. Część mieszkańców uważa, że to społeczność muzułmańska powinna wykazywać większą inicjatywę integracyjną. Z kolei przedstawiciele tej społeczności podkreślają swoje wieloletnie zakorzenienie w Szwajcarii.
Sinan Sadriu zaznacza, że jego rodzina mieszka w regionie od trzech pokoleń i aktywnie uczestniczy w życiu społecznym. Wskazuje na swoją działalność zawodową i społeczną, w tym pracę jako trener młodzieży. Jednocześnie apeluje o poważne traktowanie potrzeby stworzenia miejsca modlitwy dla lokalnej społeczności muzułmańskiej.
Źródło: srf
Zdjęcie: freepik
