Przez pierwsze trzy miesiące życia młode przebywały razem z matką Ricą w specjalnym pomieszczeniu. Po narodzinach były ślepe i niemal pozbawione sierści. Wielkością przypominały świnkę morską. Teraz dwa młode samce coraz śmielej poznają otoczenie pod opieką dziewięcioletniej matki.
Dyrektor zoo Severin Dressen poinformował, że młode rozwijają się bardzo dobrze. Przed nimi jednak ważny etap nauki. Przez najbliższe dwa lata Rica będzie uczyć potomstwo wspinania się oraz zdobywania pożywienia. Wkrótce młode poznają także innych mieszkańców wybiegu. Niedźwiedzie andyjskie dzielą przestrzeń z ostronosami białonosymi.
Narodziny mają znaczenie dla ochrony niedźwiedzi
Narodziny młodych są ważne nie tylko dla odwiedzających zoo, ale również dla ochrony zagrożonego gatunku. Ojciec młodych trafił do Zurychu dwa lata temu ze Stanów Zjednoczonych. Jego geny są nowe w europejskim programie ochrony i hodowli zachowawczej, dlatego mają dużą wartość dla przyszłości gatunku.
Niedźwiedzie andyjskie żyją głównie w rejonie Andów w Ameryce Południowej. Gatunek jest silnie zagrożony wyginięciem. Problemem pozostaje kurczenie się lasów oraz działalność kłusowników. Według szacunków na wolności żyje już mniej niż 25 tysięcy osobników.
Zagrożeniem jest także nielegalny handel
Dodatkowym problemem jest wykorzystywanie części ciała zwierząt w medycynie tradycyjnej. Zagrożenie stanowi również nielegalny handel, szczególnie młodymi osobnikami przeznaczonymi na rynek egzotycznych zwierząt domowych.
Niedźwiedzie andyjskie bardzo rzadko wydają potomstwo. Dlatego każde narodzone młode ma ogromne znaczenie dla ratowania gatunku przed wyginięciem.
Źródło: tagesanzeiger
Zdjęcie: facebook / Zoo Zürich
