Dodaj tu swój tekst nagłówka

Referendum w Szwajcarii. Wyraźne „nie” dla limitu liczby mieszkańców

referendum w Szwajcarii, SVP, Nie dla 10-milionowej Szwajcarii, limit mieszkańców Szwajcarii, migracja w Szwajcarii, wynik referendum Szwajcaria, polityka migracyjna Szwajcarii, mieszkańcy Szwajcarii, referendum migracyjne, aktualności, aktualności Szwajcaria, Szwajcaria,
Zdjęcie: magnific
W ogólnokrajowym referendum w Szwajcarii wyraźnie odrzucono inicjatywę prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP), która domagała się wprowadzenia górnego limitu liczby mieszkańców pod hasłem „Nie dla 10-milionowej Szwajcarii”.

Choć przed referendum spodziewano się wyrównanego wyniku, już pierwsze prognozy wskazały jednoznaczny rezultat. Około 55 proc. głosujących oraz większość kantonów opowiedziały się przeciwko propozycji SVP.

SVP chciała ograniczeń w migracji i azylu

Aby utrzymać liczbę mieszkańców poniżej 10 milionów, SVP proponowała zaostrzenie zasad azylowych oraz ograniczenie możliwości łączenia rodzin migrantów.

Reklama

Jeżeli takie działania okazałyby się niewystarczające, Szwajcaria mogłaby zostać zmuszona do wypowiedzenia umowy o swobodnym przepływie osób z Unią Europejską. Taki krok miałby daleko idące konsekwencje dla relacji między Szwajcarią, która nie jest członkiem UE, a jej najważniejszymi partnerami handlowymi.

Biznes odetchnął z ulgą

Po ogłoszeniu wyników referendum ulgę wyraziła Monika Rühl, dyrektor organizacji gospodarczej economiesuisse. „Dziękuję społeczeństwu szwajcarskiemu za ten jednoznaczny wynik, ponieważ w tych niepewnych czasach potrzebujemy bezpieczeństwa i spokoju, a nie nowych dodatkowych wyzwań. Szwajcarscy wyborcy powiedzieli »nie« temu dziwnemu limitowi”.

Przedstawiciele biznesu ostrzegali wcześniej przed poważnymi skutkami gospodarczymi. Zwracali uwagę, że bez specjalistów z krajów UE wiele stanowisk pracy pozostałoby nieobsadzonych. Podkreślano również, że wypowiedzenie umowy o swobodnym przepływie osób mogłoby zagrozić także innym porozumieniom między Szwajcarią a Unią Europejską.

Partie głównego nurtu mówiły o zagrożeniu dla kraju

Benjamin Mühlemann, współprzewodniczący szwajcarskiej FDP, ocenił na antenie SRF, że inicjatywa stanowiła poważne zagrożenie dla państwa. „Udało nam się pokazać, że ta inicjatywa jest skrajnie niebezpieczna dla kraju”.

Według niego propozycja mogłaby zagrozić dobrobytowi i spójności społecznej, a nawet „rozerwać kraj”. Dodał, że większość społeczeństwa wyraźnie opowiedziała się za rozwojem i jednością.

FDP, podobnie jak inne duże partie polityczne oraz rząd federalny, apelowała o odrzucenie inicjatywy.

SVP mówi o „poważnym ciosie dla Szwajcarii”

Zupełnie inaczej wynik referendum ocenił przewodniczący SVP Marcel Dettling. „Szwajcaria nie ma dziś czego świętować. My nie mamy czego świętować”. Polityk podkreślił, że głosowanie dotyczyło przyszłości kraju i przyznał, że jest rozczarowany rezultatem.

Dettling określił porażkę inicjatywy jako „poważny cios dla Szwajcarii”. Zapowiedział jednocześnie dalszą walkę swojej partii przeciwko zacieśnianiu relacji kraju z Unią Europejską.

Socjaldemokraci: koniec polityki szukania kozła ofiarnego

Odmienne stanowisko zajęła Partia Socjaldemokratyczna (SP), która nazwała wynik referendum „historycznym zwycięstwem dla społecznej i otwartej Szwajcarii”.

Współprzewodniczący ugrupowania Cédric Wermuth stwierdził, że głosowanie pokazało zmęczenie społeczeństwa ciągłymi podziałami. „Wiele osób ma już dość nieustannego dzielenia społeczeństwa i twierdzenia, że za wszystko odpowiadają migranci”.

Według niego polityka oparta na wskazywaniu migrantów jako winnych problemów kraju osiągnęła swoje granice.

Wermuth zwrócił również uwagę na znaczenie współpracy z Europą. „W czasach Putina i Trumpa trudno było sobie wyobrazić, że ktoś naprawdę chciałby teraz podważać tę współpracę”.

Argument o wysokich czynszach nie przekonał mieszkańców miast

SVP prowadziła kampanię między innymi pod hasłami walki z kryzysem mieszkaniowym i wysokimi czynszami. Partia przekonywała, że ograniczenie wzrostu liczby mieszkańców pomoże rozwiązać problemy mieszkaniowe w największych miastach.

Wyniki referendum pokazały jednak, że argument ten nie przekonał wyborców w dużych ośrodkach miejskich. Choć w części wiejskich kantonów, gdzie mieszka stosunkowo niewielu cudzoziemców, inicjatywa uzyskała znaczące poparcie, to w takich miastach jak Bazylea, Zurych czy Genewa zdecydowana większość głosujących opowiedziała się przeciwko niej.

„Kamień spadł mi z serca”

Ulgę po ogłoszeniu wyników wyraził także socjaldemokratyczny parlamentarzysta Arber Bullakaj, pochodzący z Kosowa. „Spadł mi z serca kamień ważący około 15 kilogramów. Jestem bardzo zadowolony”.

Dodał, że referendum wysłało wyraźny sygnał zarówno w sprawie relacji z Unią Europejską, jak i wobec społeczności migranckiej. „Cieszę się, że wysłaliśmy wyraźny sygnał – z jednej strony dla relacji z UE, a z drugiej dla społeczności migrantów, która po raz kolejny została przedstawiona w negatywnym świetle”.

Źródło: tagesschau

Zdjęcie: magnific

Reklama
copywriting, po niemiecku, niemcy
Udostępnij:
Zmodyfikowano: 18 czerwca, 2026

Czy wobec trwającej epidemii niemiecki Finanzamt zmienił terminy dotyczące rozliczenia podatku z Niemiec? Na to i inne pytania związane z podatkami w Niemczech odpowiada Piotr Wietrzykowski z firmy Intertax24.

Czy do złożenia wniosku o Kindergeld jest potrzebny niemiecki numer PESEL? Dlaczego niektóre dokumenty dołączane

Przy okazji pytania nadesłanego przez Pana Adriana wyjaśniamy różnicę między niemieckim Steuernummer oraz Identifikationsnummer, radzimy

Zobacz również

Porady

Szwajcarska policja poluje na osoby korzystające za kierownicą z telefonów. Sprawdzane są m.in. zdjęcia z fotoradarów.

Kanclerz Austrii, Sebastian Kurz zapowiedział, że w 100 dni każdy chętny zostanie zaszczepiony, a latem wróci normalność.

Zobacz jeszcze to!
Reklama