Ren bije niechlubny rekord
Według prognoz niemieckiej administracji dróg wodnych poziom Renu w punkcie pomiarowym Kaub koło Koblencji miał spaść do zaledwie 24 centymetrów. Oznacza to pobicie dotychczasowego rekordu z października 2018 roku, gdy odnotowano 25 centymetrów.
Również w Duisburgu poziom wody osiąga historycznie niskie wartości. Tegoroczna sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ rekordowe susze występują już pod koniec lipca, a nie – jak w 2018 roku – dopiero po zakończeniu lata.
Statki przewożą znacznie mniej towarów
Największe problemy dotyczą żeglugi śródlądowej. Ze względu na niski poziom wody statki nie mogą być w pełni załadowane. W wielu przypadkach przewożą jedynie około jednej trzeciej standardowego ładunku.
Oznacza to konieczność wykorzystania większej liczby jednostek do transportu tej samej ilości towarów, co znacząco podnosi koszty przewozu. Armatorzy wprowadzili już specjalne dopłaty za niski stan wody.
Transport drożeje, a gospodarka może odczuć skutki
Wzrost kosztów transportu jest bardzo wyraźny. Przewóz jednej tony paliwa z Rotterdamu do Karlsruhe kosztował jeszcze pod koniec czerwca około 45 euro. Obecnie cena wzrosła do około 120–125 euro za tonę.
Ren jest jedną z najważniejszych arterii transportowych Europy. Tą drogą przewożone są między innymi:
- zboże,
- rudy metali,
- węgiel,
- produkty chemiczne,
- paliwa,
- materiały budowlane.
Eksperci ostrzegają, że długotrwawe utrzymywanie się niskiego poziomu wody może zmusić część zakładów przemysłowych do ograniczenia lub nawet czasowego wstrzymania produkcji.
Ekonomiści ostrzegają przed wpływem na PKB
Zdaniem ekonomistów problemy na Renie mogą odbić się na całej niemieckiej gospodarce. Szacuje się, że w trzecim kwartale wzrost PKB może zostać obniżony o 0,1–0,2 punktu procentowego. Ponieważ prognozowany wzrost gospodarczy jest i tak niewielki, część ekspertów nie wyklucza nawet stagnacji lub ponownego wejścia Niemiec w recesję.
Już podczas podobnej suszy w 2018 roku koncern BASF oszacował swoje straty na 200–250 milionów euro.
Problemy odczuwają także turyści
Niski poziom Renu wpływa również na rejsy pasażerskie. Część statków wycieczkowych nie może zawijać do wielu przystani, a niektóre połączenia zostały całkowicie odwołane. Inni przewoźnicy skracają trasy lub organizują jedynie rejsy bez możliwości wysiadania na lądzie.
Dodatkowym utrudnieniem jest bardzo strome ustawienie pomostów, przez co pasażerowie muszą samodzielnie wnosić rowery i bagaże na pokład.
Branża liczy na deszcz
Na razie prognozy nie przewidują większych opadów, które mogłyby szybko poprawić sytuację. Specjaliści podkreślają jednak, że intensywny deszcz przez dwa–trzy dni mógłby stosunkowo szybko podnieść poziom rzeki.
Jednocześnie eksperci wskazują, że podobne sytuacje będą występować coraz częściej. Zmiany klimatu sprawiają, że okresy suszy i rekordowo niskich stanów wód stają się coraz bardziej prawdopodobne.
Jeden z armatorów, cytowany przez przedstawicieli branży, podsumował obecną sytuację krótko: „Pracuję w tym zawodzie od 45 lat. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem”.
Źródło: t-online
Foto: Magnific