Dunaj z rekordowo niskim poziomem wody
Poziom Dunaju od tygodni systematycznie spada. W punkcie pomiarowym w Korneuburgu stan wody jest obecnie niższy niż wartości typowe nawet dla znacznie bardziej suchych miesięcy zimowych.
Skutki wyjątkowo niskiego poziomu wody odczuwa już elektrownia wodna Freudenau w Wiedniu. Produkcja energii spadła tam o około jedną trzecią. Według danych cytowanych przez ORF oznacza to ilość energii odpowiadającą zużyciu około 70 tysięcy gospodarstw domowych.
Operator uspokaja: dostawy prądu nie są zagrożone
Pomimo wyraźnego spadku produkcji operator elektrowni – koncern Verbund – zapewnia, że sytuacja nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Austrii.
„Nie musimy martwić się o dostawy energii elektrycznej” – podkreślił rzecznik firmy Florian Seidl.
Według przedsiębiorstwa obecne problemy są związane przede wszystkim ze zmianami klimatycznymi. W ostatnich latach zmienia się sposób zasilania rzek wodą. Zimą coraz częściej występują opady deszczu zamiast śniegu, przez co latem brakuje tradycyjnego zasilania pochodzącego z topnienia pokrywy śnieżnej.
Elektrownia nie może po prostu zwiększyć wydajności
Elektrownie wodne są uzależnione od ilości przepływającej wody, dlatego nie można ich łatwo przystosować do utrzymania takiej samej produkcji podczas ekstremalnie niskich stanów rzek.
Zdaniem ekspertów obecna sytuacja pokazuje, że Austria musi jeszcze mocniej rozwijać inne źródła energii odnawialnej – przede wszystkim energetykę słoneczną i wiatrową.
Ekstremalne zjawiska coraz większym wyzwaniem
Nie tylko susza stanowi problem dla elektrowni wodnych. Równie niebezpieczne mogą być gwałtowne powodzie. We wrześniu 2024 roku, podczas dużej powodzi, elektrownia Freudenau musiała czasowo przerwać działalność.
Obecna sytuacja pokazuje, że energetyka wodna – choć pozostaje jednym z najważniejszych źródeł odnawialnej energii w Austrii – coraz częściej musi mierzyć się z ekstremalnymi wahaniami poziomu wód.
Źródło: heute
Foto: Magnific