310 godzin na niemieckich polach
Sezon na truskawki w Niemczech dobiegł końca. Czerwone owoce powoli znikają ze sklepów i straganów. Dla pracowników sezonowych zakończenie zbiorów oznacza jednak przede wszystkim czas podsumowań.
Jednym z takich przykładów jest Agata z Polski. Kobieta zdecydowała się na pracę przy zbiorze truskawek w Niemczech. Jak sama podaje, pracowała 33 dni z rzędu. Nie miała wolnych weekendów. Łącznie przepracowała 310 godzin. To oznacza, że na polu spędzała średnio niemal 9,5 godziny dziennie.
3633 euro za 33 dni pracy
Za cały okres pracy przy zbiorze truskawek Agata zarobiła, według przedstawionego przez nią rozliczenia, 3633 euro.
Kwota wywołała w internecie sporo emocji. Część osób uznała ją za bardzo dobrą, zwłaszcza w porównaniu z zarobkami, jakie można osiągnąć przy podobnej pracy w Polsce. Inni zwracali uwagę na cenę, jaką trzeba zapłacić za tak intensywny wysiłek fizyczny.
Dyskusja pokazała, że oceny są bardzo różne. Dla jednych ponad 3600 euro za miesiąc pracy to atrakcyjna oferta. Dla innych liczba godzin i brak dni wolnych sprawiają, że taki wyjazd nie jest wart pieniędzy.
„33 dni z rzędu? Ogromny szacunek”
W komentarzach wiele osób przede wszystkim doceniało wytrzymałość Polki. „Nie dałbym rady – 33 dni z rzędu po dziesięć godzin. Ogromny szacunek” – napisał jeden z użytkowników. Inny komentujący przyznał, że od poniedziałku do piątku być może zdecydowałby się na taką pracę, ale weekendy chciałby mieć wolne.
Kolejna osoba zwróciła uwagę na ogromny wysiłek fizyczny. „Czapki z głów za ciężką pracę. Kwota jest przyzwoita, ale biorąc pod uwagę ogromny wysiłek przy zbiorze truskawek i długie godziny pracy, naprawdę podziwiam siłę i wytrzymałość” – stwierdziła.
Nie zabrakło też opinii, że dla młodych osób z Polski taki wyjazd może być sposobem na szybkie zgromadzenie większej sumy pieniędzy. Jeden z komentujących zauważył, że dla młodego człowieka w Polsce kilka tysięcy euro za pracę, która nie wymaga kwalifikacji ani doświadczenia, może być bardzo atrakcyjną propozycją.
Kilka miesięcy pracy, a później życie z oszczędności
Niektórzy internauci wskazywali również na studentów. Ich zdaniem praca sezonowa w Niemczech może być sposobem na zgromadzenie pieniędzy na pozostałą część roku. „Nieźle. Dla studentów to też świetna opcja – kilka miesięcy pracy i mają wystarczająco dużo pieniędzy, żeby przez jakiś czas żyć z nich w Polsce” – napisał jeden z użytkowników.
Jednocześnie dodał, że w dłuższej perspektywie taki sposób zarabiania może mocno obciążać organizm. To właśnie ten aspekt przewijał się w wielu komentarzach. Sama wysokość wynagrodzenia nie mówi bowiem wszystkiego. Przy pracy sezonowej trzeba uwzględnić liczbę godzin, warunki pogodowe, zakwaterowanie oraz inne koszty.
Polka radzi przyszłym pracownikom sezonowym
Agata nie ograniczyła się do pokazania zarobków. Podzieliła się również wskazówkami dla innych osób z Polski, które planują wyjazd do Niemiec na sezonowe zbiory.
Przede wszystkim radzi, aby na bieżąco zapisywać liczbę przepracowanych godzin oraz wszystkie potrącenia. Dzięki temu łatwiej sprawdzić później, czy końcowe rozliczenie się zgadza.
Warto również dokładnie sprawdzić wszystkie dodatkowe opłaty. „Poproś o wyjaśnienie każdego kosztu, na przykład zakwaterowania, transportu czy opłat za pośrednictwo, aby wiedzieć, co pomniejsza twoje wynagrodzenie netto” – podkreśla.
Przed wyjazdem trzeba policzyć wszystkie koszty
Samo wynagrodzenie brutto nie powinno być jedynym kryterium przy wyborze oferty pracy sezonowej w Niemczech. Przed wyjazdem warto dokładnie porównać stawkę godzinową. Trzeba też sprawdzić koszty zakwaterowania, transportu i ewentualnego pośrednictwa. Dopiero wtedy można ocenić, ile pieniędzy faktycznie zostanie po zakończeniu pracy.
Historia Agaty pokazuje więc dwie strony pracy przy zbiorze truskawek. Z jednej strony 3633 euro za 33 dni może wyglądać atrakcyjnie. Z drugiej strony oznacza to 310 godzin ciężkiej pracy bez wolnych weekendów.
Dla części osób taki sezonowy wyjazd może być sposobem na szybkie odłożenie pieniędzy. Dla innych wysiłek i warunki pracy okażą się zbyt dużym kosztem.
Źródło: berliner-kurier
Zdjęcie: magnific



