Zasady są bardzo restrykcyjne. Gdy na autostradach w rejonie Bazylei tworzą się korki, wielu kierowców próbuje ominąć zator, korzystając z ulic osiedlowych. Władze Birsfelden były tym na tyle zirytowane, że rok temu wprowadziły rozwiązanie będące wówczas nowością w skali całej Szwajcarii – automatyczną kontrolę przejazdu (ADK).
Na wjazdach i wyjazdach z wybranych obszarów zamontowano kamery rejestrujące numery rejestracyjne przejeżdżających samochodów. Każdy pojazd musi pozostać na terenie objętym kontrolą przez co najmniej 15 minut.
Kierowcy, którzy opuszczą obszar wcześniej, otrzymują mandat w wysokości 100 franków.
Początkowo nawet 100 tys. franków dziennie
Wprowadzenie systemu ADK rok temu wywołało w Szwajcarii duże zainteresowanie. Powodem była przede wszystkim ogromna liczba wystawianych mandatów oraz wysokość wpływów do budżetu gminy.
Na początku wielu kierowców nie stosowało się do nowych zasad. W rezultacie każdego dnia wystawiano około 1000 mandatów. W pierwszych tygodniach oznaczało to wpływy sięgające około 100 tys. franków dziennie.
Po roku od uruchomienia kontroli, we wrześniu 2025 roku, władze Birsfelden oceniają system pozytywnie.
Radna gminy Désirée Jaun powiedziała w rozmowie z „Regionaljournal Basel” radia SRF, że ruch na ulicach osiedlowych zmniejszył się o około 38 proc.
Obecnie przygotowywany jest raport dotyczący działania systemu. Oprócz analizy danych dotyczących ruchu władze chcą sprawdzić również, skąd pochodziły pojazdy, których kierowcy otrzymali mandaty, zanim wjechali na ulice Birsfelden.
Władze chcą mniej mandatów
Mimo pozytywnej oceny systemu gmina nadal nie jest zadowolona z liczby wystawianych kar.
Désirée Jaun podkreśla, że celem ADK nie było zarabianie pieniędzy. Tymczasem wciąż wystawianych jest około 44 mandatów dziennie.
„Mamy nadzieję, że liczba mandatów będzie nadal spadać” – powiedziała.
W ciągu pierwszego roku działania systemu wystawiono łącznie około 39 400 mandatów. Przełożyło się to dotychczas na wpływy w wysokości prawie 3 milionów franków.
Nie wszyscy ukarani kierowcy zapłacili jednak mandaty. W związku z tym gmina przekazała część spraw prokuraturze.
Kierowcy walczą z mandatami w sądzie
Przeciwko systemowi wystąpiły również organizacje reprezentujące kierowców. Zaskarżyły one nałożone mandaty, a postępowania sądowe nadal się toczą.
Do sprawy krytycznie odniósł się nawet Szwajcarski Rząd Federalny.
Władze Birsfelden podchodzą jednak do postępowania spokojnie.
„Przyjmiemy to, co przyniesie sytuacja” – stwierdziła Jaun. Jak wyjaśniła, system został przed uruchomieniem poddany analizie prawnej. „Dla nas jest w porządku, że kwestie te zostaną teraz rozstrzygnięte przez sąd” – dodała.
Inne gminy są zainteresowane systemem
Kontrole w Birsfelden spotykają się nie tylko z krytyką. Rozwiązanie wzbudziło również zainteresowanie innych szwajcarskich gmin.
Jak informuje radio SRF, sąsiednie Muttenz w kantonie Bazylea-Okręg rozważa zastosowanie podobnego systemu, aby ograniczyć ruch tranzytowy na własnych ulicach.
Dlatego z dużym zainteresowaniem oczekiwane są zarówno dokładne dane dotyczące ruchu w Birsfelden, jak i ostateczne rozstrzygnięcie sądu w sprawie legalności automatycznych kontroli przejazdu.
Źródło: blick
Foto: Magnific



