24 czerwca Sąd Rejonowy w Baden-Baden wszczął wstępne postępowanie upadłościowe wobec firmy Schleipen Paper GmbH z Bad Dürkheim w Nadrenii-Palatynacie.
Przedsiębiorstwo założone w 1737 roku należy do najstarszych fabryk papieru w Niemczech. Pod koniec sierpnia firma ostatecznie zakończyła działalność.
Dlaczego fabryka papieru musi zostać zamknięta?
Zaledwie pięć lat temu fabryka została przejęta przez grupę Lenk z Kappelrodeck w Badenii-Wirtembergii. Po wcześniejszej upadłości przedsiębiorstwo zostało zrestrukturyzowane i miało kontynuować działalność.
W ostatnim czasie rozważano jeszcze możliwość utrzymania przynajmniej działu cięcia papieru. W tej części zakładu duże rolki papieru są przycinane do formatów określonych przez klientów.
Ostatecznie również ten plan nie doszedł do skutku.
„Pomimo znacznych wysiłków nie udało się wcześniej znaleźć międzynarodowego inwestora” – powiedział „Bild” syndyk masy upadłościowej dr André Berbuer.
Ekspert wyjaśnia, że problemy finansowe firmy były przede wszystkim związane ze spadkiem liczby zamówień. Jednocześnie niemieckie fabryki papieru nie są już wystarczająco konkurencyjne na rynku międzynarodowym.
„Niemcy jako lokalizacja dla przemysłu nie są już tutaj atrakcyjne” – ocenia Berbuer.
Niemiecki przemysł coraz bardziej pod presją
Syndyk wskazuje na trzy główne problemy, o których słyszy w tym kontekście szczególnie często.
Pierwszym są wysokie i przede wszystkim trudne do przewidzenia koszty energii oraz wymagania nakładane przez administrację.
Drugim jest bardzo mało elastyczne niemieckie prawo pracy, które dodatkowo komplikuje sytuację w obliczu niedoboru wykwalifikowanych pracowników.
Trzecim problemem pozostaje infrastruktura.
„Brakuje światłowodów, a wiele dróg jest w złym stanie” – mówi dr Berbuer.
Według stowarzyszenia branży recyklingu papieru kryzys pogłębia się również w części niemieckiego przemysłu papierniczego, kartonowego i opakowaniowego.
O trudnej sytuacji świadczą kolejne przypadki niewypłacalności. Niedawno zamknięto również zakład Baiersbronn Frischfaser Karton, w którym pracę straciło 220 osób.
Związek zawodowy krytykuje kierownictwo
Tymczasem związek zawodowy IGBCE wysuwa poważne zarzuty wobec kierownictwa Schleipen Paper.
Według związku zarówno pracownicy, jak i sama organizacja zostali poinformowani o upadłości dopiero po jej zgłoszeniu przez pracodawcę.
„W tym momencie możliwości działania były już wyraźnie ograniczone” – twierdzi Mareike Hanson, sekretarz związku IGBCE w Ludwigshafen.
73 osoby stracą pracę
Zamknięcie fabryki oznacza utratę 73 miejsc pracy.
Zdaniem związku zawodowego region straci jednak znacznie więcej niż tylko miejsca zatrudnienia. Wraz z zamknięciem zakładu zniknie również wiedza i doświadczenie budowane przez dziesięciolecia.
Pracownicy i związkowcy podkreślają, że wraz z końcem działalności Schleipen Paper znika także część historii jednego z najbardziej tradycyjnych ośrodków przemysłu papierniczego w Niemczech.
Źródło: bild
Foto: Magnific



