Silnik zaczął tracić moc po starcie
Do zdarzenia doszło w piątek (26 czerwca) około godziny 14:00. 23-letni Polak wystartował ultralekkim samolotem z lotniska Mayerhofen we Friesach. Na pokładzie znajdował się także 50-letni współpilot z Niemiec.
Gdy samolot wzniósł się na wysokość około 40 metrów, pilot zauważył nagły spadek mocy silnika. Stało się jasne, że dalszy lot może być zbyt ryzykowny.
Lądowanie na drodze krajowej
Załoga błyskawicznie podjęła decyzję o awaryjnym lądowaniu. Jako najbezpieczniejsze miejsce wybrano drogę krajową Metnitztal Landesstraße w pobliżu miejscowości St. Stefan.
Przed przyziemieniem piloci upewnili się, że na jezdni nie znajdują się inni uczestnicy ruchu. Dzięki temu udało się bezpiecznie posadzić maszynę na drodze.
Nikomu nic się nie stało
W wyniku awaryjnego lądowania nikt nie odniósł obrażeń, a żaden z uczestników ruchu drogowego nie został narażony na niebezpieczeństwo. Uszkodzeń nie doznał również sam ultralekki samolot.
Po zabezpieczeniu miejsca przez policję piloci mogli odprowadzić maszynę z powrotem na lotnisko Mayerhofen.
Źródło: krone
Foto: Magnific



