W poniedziałek przed sądem krajowym w Salzburgu stanął 46-letni Polak oskarżony o próbę dokonania ciężkiego rozboju. Mężczyzna odpowiadał przed składem sędziowskim pod przewodnictwem sędzi Martiny Kocher.
Według aktu oskarżenia do zdarzenia doszło w październiku 2024 roku w Hallein. Polak miał wraz z nieznanym wspólnikiem próbować ukraść BMW należące do jednego z mieszkańców miasta.
Mężczyzna siedział wówczas w samochodzie z włączonym silnikiem i czekał na żonę. Nie spodziewał się, że za chwilę może paść ofiarą napadu.
Wspólnik miał grozić kierowcy nożem
Zgodnie z ustaleniami prokuratury 46-latek najpierw próbował otworzyć drzwi od strony pasażera. Były jednak zamknięte, dlatego przeszedł na stronę kierowcy.
Tam miał znajdować się już jego wspólnik, który – według aktu oskarżenia – groził kierowcy nożem i zażądał, aby wysiadł z samochodu.
Sam oskarżony miał natomiast próbować otworzyć drzwi kierowcy przez uchylone na około 10–15 centymetrów okno. Próba zakończyła się niepowodzeniem. Obaj mężczyźni ostatecznie uciekli.
Polaka namierzono dzięki śladom DNA
Śledczy ustalili tożsamość 46-letniego Polaka na podstawie śladu DNA znalezionego na klamce BMW.
Podczas procesu mężczyzna częściowo przyznał się do zarzucanych mu czynów. Ostatecznie sąd nie uznał go jednak za winnego usiłowania ciężkiego rozboju.
46-latek został skazany za ciężki przymus z użyciem noża. Wyrok, który jest już prawomocny, przewiduje 18 miesięcy pozbawienia wolności, z czego sześć miesięcy ma spędzić w więzieniu bezwzględnie.
Źróło: sn
Foto: Magnific



