Z ustaleń sądu wynika, że oskarżony działał jako tzw. „Abholer”, czyli osoba odbierająca gotówkę w ramach zorganizowanej siatki przestępczej.
Schemat oszustwa: „wypadek w rodzinie” i presja czasu
Sprawa dotyczy szeroko rozpowszechnionego procederu oszustw telefonicznych wymierzonych głównie w osoby starsze. Sprawcy telefonują do ofiar i podają się za krewnych lub funkcjonariuszy. Informują o rzekomym wypadku drogowym z ofiarami śmiertelnymi lub ciężkiej chorobie bliskiej osoby.
Następnie żądają natychmiastowej zapłaty, najczęściej kaucji lub pieniędzy na drogie, rzekomo ratujące życie leki. W ten sposób wywierają silną presję psychiczną i zmuszają ofiary do przekazania oszczędności.
Setki tysięcy euro wyłudzonych od ofiar
Według ustaleń sądu 23-latek w okresie ubiegłej zimy podróżował do pięciu ofiar na terenie całej Austrii. Odbierał od nich duże sumy pieniędzy, które miały rzekomo stanowić kaucję lub koszt leczenia.
Jedna z realizacji miała miejsce m.in. w Ternitz w powiecie Neunkirchen. Łącznie oskarżony miał przejąć blisko 400 tysięcy euro i przetransportować je do Polski. W dwóch kolejnych przypadkach próby wyłudzenia nie zakończyły się sukcesem.
Oskarżony: „Nie wiedziałem, w co się wpakowałem”
Mężczyzna przyznał się do winy. Jednocześnie twierdził, że na początku nie był świadomy charakteru działalności.
Jak zeznał, trafił na ofertę pracy na polskiej platformie internetowej, gdzie miał zajmować się odbiorem paczek od klientów. Z czasem miał zorientować się, że bierze udział w oszustwach, jednak, jak podkreślał, było już za późno na wycofanie się.
Surowy wyrok
Sąd ławniczy nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego. Uznał go za winnego ciężkiego, zawodowego oszustwa oraz udziału w organizacji przestępczej.
Nałożył karę pięciu lat bezwzględnego więzienia, podkreślając m.in. potrzebę prewencji generalnej. Sędzia wskazał również, że przestępstwo było szczególnie perfidne, ponieważ uderzało w wyjątkowo wrażliwą grupę społeczną.
Wyrok nie jest prawomocny. Prokuratura nie zajęła jeszcze stanowiska, a oskarżony poprosił o czas do namysłu.
Ofiary: trauma i długotrwałe skutki psychiczne
Podczas rozprawy przesłuchano także pokrzywdzonych. Były to osoby starsze, które nadal odczuwają skutki psychiczne oszustwa.
Część z nich relacjonowała silny szok i długotrwały lęk. Jedna z kobiet zeznała, że do dziś obawia się każdego telefonu. Oszuści przekazali jej bowiem, że jej córka ma przed sobą tylko kilka tygodni życia i może zostać uratowana jedynie przez bardzo drogi lek ze Szwajcarii. W związku z tym do jej domu miał przyjść „kurier”, aby odebrać pieniądze.
Źródło: orf
Foto: Magnific