Reklama

Austria: Co zrobić, gdy w pracy nie ma co robić?

Często, gdy w pracy panuje okres przestojowy, pracownicy nie mają co robić. Ich szefowie decydują się w takich sytuacjach na wcześniejsze wysłanie ich do domu. Niektórzy zatrudnieni nabijają sobie jednak w taki sposób tzw. godziny ujemne.

Co zrobić, gdy szef kończy pracownikom dzień pracy wcześniej? Nie każdy chce wykorzystać przecież część urlopu lub nadgodzin na szybszy powrót do domu. Przede wszystkim przełożony musi uzgodnić z zatrudnionymi, w jaki sposób krótszy czas pracy zostanie rozliczony. Jeśli pracownicy nie zgodzą się na wcześniejsze pójście do domu, które zostałoby wykorzystane z urlopu lub nadgodzin, szef musi zaproponować inny pomysł. Najlepiej uzgodnić więc pisemnie, że pracownik nie zgadza się na taki kompromis, przez co pracodawca będzie musiał zapłacić mu za pełen czas pracy.

Jeśli pracownik nie zgodzi się na propozycję pracodawcy, a ten mimo wszystko wyśle go do domu, należy postrzegać sprawę jako płatną nieobecność w pracy. Jeśli pracobiorca nie chce wykorzystać na to swoich nadgodzin, pracodawca może nalegać, by ten dalej pracował lub po prostu znajdował się na terenie zakładu. Jeśli ktoś wolałby jednak spędzić dzień na słońcu, powinien ustalić z szefem, jak wyrównać czas pracy. Osoby, które decydują się na godziny ujemne, powinny jednak pamiętać, że muszą je odrobić!

Szczególnie w branży turystycznej latem dłuższe okresy złej pogody są powodem braku gości, co często skutkuje zwolnieniami. Według prawa należy jednak zachować terminy wypowiedzenia, nawet jeśli pracodawca nie ma żadnej pracy dla zatrudnionego. Jeśli szef proponuje konkretne sumy w zamian za zwolnienie natychmiastowe, nie należy się na to godzić. W takim przypadku otrzymuje się bowiem bardzo często mniej pieniędzy, a jest się szybciej bezrobotnym.