Reklama
Reklama

Rewolucja w niemieckim prawie pracy. Kto zyska, a kto straci?

Niemiecki rząd zatwierdził przepisy, których celem jest wprowadzenie jasnych reguł przeciwdziałających nadużyciom przy zatrudnianiu pracowników na czas określony oraz na podstawie umowy o dzieło. Transparentność przepisów ma ograniczyć nieuczciwe praktyki pracodawców. Projektowane zmiany w ustawie o pracownikach tymczasowych mają pomóc w zwalczaniu nadużyć w odniesieniu do pracy tymczasowej i umów o dzieło skonstruowanych niezgodnie z prawem i kosztem pracowników.

 

 Umowy cywilnoprawne, to jest umowy-zlecenia oraz o dzieło, mają być zawierane tylko wtedy, gdy spełnione są ku temu odpowiednie warunki. Czyli praca rzeczywiście ma charakter dzieła lub zlecenia, to znaczy nie ma w niej ścisłego nadzoru oraz pracownik sam decyduje, kiedy ją wykona, w przeciwieństwie do pracy tymczasowej, według zasad której pracownik podlega dyrektywom pracodawcy i nie ma wpływu na czas pracy. Dlatego też minister pracy i spraw społecznych Niemiec Andrea Nahles dąży do rozgraniczenia działalności od zatrudnienia zależnego oraz do wprowadzenia przepisu regulującego zatrudnienie pracownika tymczasowego wyłącznie na podstawie umowy o pracę, a nie – jak często dotychczas – na podstawie umów cywilnoprawnych. Nowe przepisy mają wejść w życie już 1.01.2017 r.

 

Na delegacji maksymalnie 18 miesięcy

Nowelizacja ustawy określa maksymalny okres zatrudnienia pracowników tymczasowych, który ma być ograniczony do 18 miesięcy. Wysokość kary za przekroczenie tego okresu przez agencję pracy tymczasowej to nawet 30 tysięcy euro. Kolejną proponowaną zmianą jest wprowadzenie równego wynagrodzenia pracowników, to znaczy po upływie maksymalnie 9 miesięcy od rozpoczęcia pracy, pracownik tymczasowy musi zarabiać tyle samo, co pracownik etatowy firmy (zasada zrównania wynagrodzenia – Equal Pay). Istnieje możliwość wydłużenia tego okresu przez wprowadzenie po 6 tygodniach od zatrudnienia pracownika tymczasowego wypłacanie dodatku branżowego, jednak po upływie maksymalnie 15 miesięcy wynagrodzenia pracowników wykonujących tę samą pracę muszą być równej wysokości. Pracodawcy, którzy nie zastosują się to tego przepisu, mogą się spodziewać nawet do 500 tysięcy euro kary. Projekt ma na celu przede wszystkim poprawę sytuacji pracowników nie zatrudnionych na klasycznym etacie, którzy nie mogli korzystać z przywilejów przysługującym pracownikom etatowym, a w rzeczywistości wykonywali te same obowiązki. W dużej mierze nakierowany jest jednak na przedsiębiorstwa, w których pracownicy tymczasowi pracują długoterminowo, ponieważ większość stosunków zatrudnienia pracowników tymczasowych trwa krócej niż 18 miesięcy, w pierwszym półroczu 2015 roku tylko 15 procent trwało dłużej niż półtora roku (statystyka: Bundesagentur für Arbeit / Federalny Urząd Pracy, styczeń 2016).

 

Koniec z zatrudnianiem łamistrajków

Nowelizacja ustawy zakazuje również pracodawcom zatrudniania pracowników tymczasowych jako tak zwanych łamistrajków. Oznacza to, że w czasie trwania strajku zabronione będzie zatrudnianie pracowników tymczasowych, nawet jeżeli wyrażają na to zgodę, w celu wykonywania obowiązków strajkujących pracowników etatowych przedsiębiorstwa. Według niemieckiej minister pracy i spraw społecznych zmiana ta ma jeszcze bardziej wzmocnić pozycję pracowników. Zgodnie z projektowanymi zmianami pracodawcy zobowiązani będą również do poinformowania pracownika przed podpisaniem umowy, iż zostaje zatrudniony jako pracownik tymczasowy. Fakt ten musi być również jasno określony w umowie. Dzięki tej informacji dla pracownika w wątpliwych przypadkach jednoznaczne jest to, czy powinien być zatrudniony na podstawie umowy o pracę czy na podstawie umowy cywilnoprawnej o dzieło. Za niezastosowanie się do nowego przepisu, to znaczy za niepoinformowanie pracownika odnośnie do zatrudnienia jako pracownik tymczasowy, grozi pracodawcy kara do 1 tysiąca euro. Nowe regulacje prawne, mające na celu przede wszystkim poprawę sytuacji i warunków pracy pracowników tymczasowych, wprowadzenie większej przejrzystości w przepisach oraz ograniczenie nadużyć dotyczyć będą wszystkich pracowników i pracodawców zarówno niemieckich, jak i zagranicznych delegujących do pracy na terenie Niemiec.