Reklama
Reklama

Niemcy: Czy mogę pójść w trakcie pracy do lekarza?

Jesień to czas przeziębień, a wielu z nas zaczyna chorować. Kto czuje się jeszcze na siłach, by iść do pracy, często potrzebuje jednak odpowiednich leków. Czy pracownik może udać się więc do lekarza w trakcie godzin pracy? A może musi odrobić stracone na wizycie godziny?

Możliwość wizyty u lekarza jest dokładnie opisana w federalnym prawie pracy. Zasadniczo zatrudnieni w Niemczech nie mają prawa do płatnej nieobecności na czas wizyty w gabinecie lekarskim. Takie prawo obowiązuje tylko w kilku wyjątkach.

Jeśli w zbiorowym układzie pracy ustalono, jakie prawa przysługują w takiej sytuacji pracownikowi, zapis ten jest absolutnie wiążący. Jeśli tzw. krótkie nieobecności nie zostały w umowie uwzględnione, obowiązuje paragraf 616 federalnego kodeksu cywilnego. Ten mówi, że osoba zobowiązana do świadczenia pracy nie traci wynagrodzenia, jeśli z powodów niezależnych od niej nie może świadczyć pracy w czasie uchodzącym za stosunkowo krótki. Oznacza to, że w przypadku gdy wizyta u lekarza jest pilna, ponieważ pracownik stracił przykładowo plombę lub uskarża się na silny ból, może on udać się do specjalisty.

Pracownicy niezwiązani zbiorowym układem pracy muszą trzymać się kodeksu pracy. Innymi słowy zatrudnieni mają prawo do płatnego zwolnienia, gdy wizyta u lekarza jest z medycznego punktu widzenia konieczna. Zasada ta obowiązuje przede wszystkim przy wysokiej gorączce, bólach zębów oraz wypadkach. Jeśli pracownik otrzyma od lekarza zwolnienie lekarskie, ma według paragrafu 3 ustawy o dalszym wypłacaniu wynagrodzenia (Entgeltfortzahlungsgesetz) prawo do otrzymywania wynagrodzenia przez pracodawcę w przypadku choroby na okres niezdolności do pracy przez czas do sześciu tygodni.

Co oznacza jednak fraza „medycznie konieczny”? Tyczy się to przykładowo badań, które muszą być wykonywane o konkretnych godzinach. Pobranie krwi odbywa się najczęściej w godzinach porannych, ponieważ pacjenci muszą przystąpić do badania na czczo. W takiej sytuacji obowiązuje płatne zwolnienie. Oznacza to, że pracobiorcy muszą planować wszystkie nienaglących badania w czasie wolnym. Tyczy się to także badań profilaktycznych oraz chorób, które nie wymagają natychmiastowego leczenia. Problemy z koroną zębową, które nie wywołują jednak dużego bólu także należą do tej kategorii.

Co zaś gdy lekarz ma konsultacje w trakcie godzin pracy? Jeśli te odbywają się przykładowo od 9.00 do 12.00, pracobiorca nie musi wnioskować o urlop, by się udać się do niego. Tyczy się to także wizyt u lekarzy specjalistów, które często umawiane są kilka tygodni lub miesięcy wcześniej. W takich wypadkach pracownik musi starać się uzyskać termin z początkiem dnia pracy lub z jego końcem, by pracodawca miał zatrudnionego do dyspozycji w jak najdłuższym czasie. Jeśli terminy te są jednak już zajęte, możliwe jest zapisanie się na termin w środku dnia. Wyjątki dotyczą też kobiet w ciąży. Pracodawca musi zwolnić zatrudnioną, jeśli ta jest umówiona na badanie, które opłacane jest przez ubezpieczenie chorobowe.

Przy krótkoterminowej wizycie u lekarza podczas godzin pracy zatrudniony musi pamiętać o swoich prawnych zobowiązaniach. Należy do tego poinformowanie swojego szefa o powodzie i długości nieobecności w pracy. Jeśli tego nie zrobi w najgorszym wypadku może dostać upomnienie. Pracownik musi przedłożyć także dowód na wizytę u lekarza. Jeśli wydanie takiego zaświadczenia jest płatne, jego koszty musi przejąć zatrudniony. Takie same zasady tyczą się w sytuacji, gdy choruje dziecko pracownika.

Kto jest zaś zatrudniony na niepełny wymiar godzin, musi umawiać się na wizyty u lekarza możliwie w czasie wolnym od pracy. Jedynie w nagłych wypadkach płatna nieobecność w pracy jest możliwa. Jednak nawet w takiej sytuacji szef może zażądać, by pracownik odwiedził lekarza przed rozpoczęciem dnia pracy lub odrobił godziny innego dnia.