Reklama
Reklama

Niemcy: Ubezpieczenie motocykla

W zeszłym roku na niemieckich drogach jeździły ponad 4 mln. motocykli, aż 150 000 zostało dopuszczonych do jazdy po raz pierwszy. Tegoroczny sezon powoli rozkręca się.

Wszystkim motocyklistom zależy, by był to bezpieczny rok. Na co powinien zwrócić uwagę każdy biker?

Ile kosztuje ubezpieczenie motocykla?

Kwota ubezpieczenia zależy od jego zakresu, poosiadanych zniżek, rodzaju maszyny, miejsca zamieszkania oraz przejechanych kilometrów.

Porównano ze sobą pięć dużych miast, a modelowym klientem został doświadczony biker, który przejeździł bezwypadkowo dziesięć lat. Tanio wypadło ubezpieczenie z częściowym AC we Frankfurcie – ok. 160 euro w najlepszych ubezpieczalniach. Jeśli chodzi o pełne AC, to najlepszą propozycję (515 euro) zaproponowano w Kolonii. Najdrożej wypadł Berlin z kolejno 223 i 583 euro.

Obliczenia przeprowadzono z najpopularniejszym modelem motocyklu zeszłego roku – BMW R 1200 GS.

 

Składkę można zaniżyć, nawet jeżeli decydujemy się na rozbudowaną polisę. Różnice pomiędzy najdroższymi a najtańszymi ubezpieczalniami wynoszą nawet 60 procent. Najdroższa ubezpieczalnia we Frankfurcie zażądała od modelowego klienta 474 euro – o 322 więcej niż najtańsza. Szczególnie drastyczna okazała się różnica w Berlinie, gdzie w przypadku częściowego AC wynosiła 1117 euro, 85 procent!

Które maszyny są drogie?

Ubezpieczalnie obliczają składki na podstawie częstotliwości i wysokości ponoszonych szkód przez posiadaczy różnych modeli. Dlatego właśnie opłata AC jest droższa w przypadku droższych modeli motocykli.

W porównaniu trzy najpopularniejsze modele 2015 BMW R 1200 GS oraz NINE T wypadają znacznie drożej niż Yamaha MT -07. Najtańsze są motocykle lekkie.

Pełne AC czy częściowe? Które kiedy się opłaca?

Pełne ubezpieczenie AC w przypadku motocykli jest bardzo drogie. Warto z niego skorzystać, kiedy wartość motoru jest bardzo duża. BMW R 1200 GS kosztuje 16 000 euro. Za pełne AC nasz przykładowy kierowca zapłaci 583 euro – o 360 euro więcej niż za częściowe AC.

Czasem opłaca się wydać 360 euro więcej na rok, aby później otrzymać całkowity zwrot szkód w maksymalnej wysokości 16 000 euro nawet podczas wypadku, który został spowodowany przez nas.

Im starszy pojazd, tym mniej opłaca się pełne AC.

Trzeba pamiętać, że młodzi klienci posiadają mniejsze zniżki, a za ubezpieczenie płacą więcej. Pełne ubezpieczenie AC bardzo często im się nie opłaca. Lepiej w takim przypadku zrezygnować z drogich motocykli.

OC, częściowe AC i pełne AC – jakie są różnice?

- OC – tego nie da się w żaden sposób ominąć. Bez opłaconego OC motocykl nie zostanie dopuszczony do jazdy. OC pokrywa szkody, które kierowca wyrządza osobom trzecim.

- częściowe AC – pokrywa koszty w przypadku kradzieży, zniszczeń spowodowanych przez grad, wichurę oraz powódź, dziką zwierzynę oraz szkody wyrządzone przez kuny. Zgodnie z danymi policji w 2014 skradziono 28 000 motorów.

- pełne AC – w przypadku wypadków spowodowanych z naszej winy, szkodę pokryje tylko pełne AC. To samo dotyczy szkód wyrządzonych przez wandalizm oraz w przypadku, kiedy sprawdza opuści miejsce zdarzenia.

Na co trzeba uważać podczas wykupywania polisy?

- Koniecznie trzeba sprawdzić czy OC ubezpiecza nas w wysokości 100 mln. euro,

- W przypadku AC należy zwrócić uwagę czy ubezpieczenie obowiązuje również w przypadku szkód spowodowanych przez nieostrożną – np. podczas przejazdu na czerwonym świetle,

- Osoby wynajmujące motocykl w krajach europejskich powinny wykupić miejscową polisę.

Czy rejestracja sezonowa jest opłacalna?

Osoby, które nie jeżdżą na swoim motorze przez pełny rok mogą skorzystać z rejestracji sezonowej. Pojazd jest dopuszczony do jazdy w okresie od dwóch do jedenastu miesięcy – w tym czasie obowiązuje też ubezpieczenie.

Niewątpliwą zaletą są niższe koszty ubezpieczenia. Póki motor znajduje się w garażu, działa ubezpieczenie od kradzieży.

Jeżeli jednak kierowca zdecyduje się na jazdę poza wyznaczonym terminem, ryzykuje mandatem w wysokości minimum 40 euro. Nie jest też wtedy ubezpieczony.