Choć polska granica znajduje się stosunkowo daleko od drogi w kierunku Rostocku, funkcjonariusze mają prawo prowadzić tam kontrole. Decydująca nie jest bowiem wyłącznie granica lądowa.
Kontrole daleko od granicy z Polską
W ramach zaostrzonych kontroli granicznych Policja Federalna (niem. Bundespolizei) od dłuższego czasu działa na pełnych obrotach. Tego powodem jest zarządzenie z nowego rządu federalnego po objęciu władzy w ubiegłym roku.
Według Bundespolizei ich działania mają pozytywne skutki, a liczba wykrytych nielegalnych wjazdów od miesięcy systematycznie spada. Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt podkreślił niedawno, że dane pokazują wyraźny spadek liczby wniosków o azyl. W styczniu 2026 r. złożono ich 7649, podczas gdy w styczniu poprzedniego roku było to 14 920.
Kontrole są przeprowadzane nie tylko bezpośredniona granicy, lecz nawet przy miejscowości Grammow (powiat Rostock) przy A20. Funkcjonariusze sprawdzają, czy podejrzane samochody nie przewożą nielegalnych imigrantów.
Nie tylko granica lądowa ma znaczenie
Dlaczego policja może jednak kontrolować kierowców tak daleko od granicy? Przepisy Bundespolizeigesetz wskazują, że uprawnienia funkcjonariuszy granicznych obowiązują w pasie do 30 kilometrów od granicy lądowej (np. z Polską) oraz do 50 kilometrów od granicy morskiej w głąb kraju.
Autostrada A20, jako trasa biegnąca wzdłuż wybrzeża, miejscami przebiega właśnie przez taki obszar przygraniczny. Dlatego Federalna Policja może tam prowadzić kontrole. W przypadku kontroli w miejscowości Grammow ta leży od wybrzeża jedynie około 30 kilometrów, co mieści się w ustawowym zakresie.
Oznacza to, że znaczne odcinki A20 mogą należeć do strefy, w której Federalna Policja ma prawo przeprowadzać kontrole graniczne. Funkcjonariusze nie ujawniają jednak konkretnych lokalizacji działań.
Źródło: nordkurier
Foto: Freepik
