Mechanizm shrinkflation jest prosty. Firmy zmniejszają ilość produktu, ale utrzymują tę samą cenę lub nawet ją podnoszą. W ten sposób próbują rekompensować rosnące koszty produkcji bez wywoływania natychmiastowej reakcji klientów.
Wcześniej spór dotyczył czekolad Milka
Na początku 2025 roku podobne zarzuty pojawiły się wobec koncernu Mondelez International, właściciela marki Milka. Firma zmniejszyła wagę wielu tabliczek czekolady ze 100 do 90 gramów.
Sprawa trafiła do sądu. W ubiegłym tygodniu Sąd Krajowy w Bremie uznał, że klienci mogli zostać wprowadzeni w błąd. Zdaniem sądu producent niewystarczająco jasno poinformował o zmniejszeniu zawartości opakowań. Tym samym sąd w dużej mierze przychylił się do pozwu złożonego przez hamburską centralę ochrony konsumentów.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Mondelez może złożyć apelację do Wyższego Sądu Krajowego. Mimo to wizerunek marki Milka mógł już ucierpieć.
Krytyka dotyczy teraz lodów sprzedawanych w Rewe
Organizacja konsumencka zwróciła teraz uwagę na produkt marki własnej „ja!” dostępny w sklepach Rewe. Chodzi o batoniki lodowe Peanut.
Producent zwiększył liczbę lodów w opakowaniu z pięciu do sześciu sztuk. Na pierwszy rzut oka zmiana może wydawać się korzystna dla klientów. Jednocześnie jednak zmniejszono wagę pojedynczego batonika z 50 do 39 gramów. W efekcie całkowita masa produktu spadła z 250 do 234 gramów, mimo większego opakowania.
To nie jedyna zmiana. Według organizacji konsumenckiej pogorszyła się także jakość produktu Rewe. Zamiast czekolady mlecznej stosowana jest teraz kakaowa polewa tłuszczowa.
„Shrinkflation i skimpflation jednocześnie”
Organizacja ochrony konsumentów zarzuca producentowi stosowanie jednocześnie shrinkflation i tzw. skimpflation. To drugie pojęcie oznacza pogarszanie jakości produktu lub usługi bez obniżania ceny.
Zdaniem organizacji większe opakowanie i większa liczba sztuk mają ukrywać fakt, że realna ilość lodów została zmniejszona. Dodatkowo producent miał ograniczyć użycie lepszych składników.
Konsumenci domagają się, aby Rewe wyraźnie informowało klientów zarówno o zmniejszeniu ilości produktu, jak i zmianie receptury.
Klienci reagują oburzeniem
Pod wpisami w mediach społecznościowych pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Część użytkowników pisała, że „klienci są oszukiwani”, a inni deklarowali, że nie kupią już produktu ze względu na gorszy skład.
Pojawiły się jednak także głosy broniące sieci Rewe. Niektórzy komentujący zwracali uwagę, że chodzi o najtańszą markę własną supermarketu, której głównym celem jest utrzymanie niskiej ceny.
Nie tylko Rewe i Milka
Rewe i Mondelez nie są jedynymi firmami oskarżanymi o shrinkflation. W ostatnim czasie krytyka spadła także na markę Ritter Sport. Powodem są trzy nowe rodzaje czekolad, które ważą 75 gramów zamiast standardowych 100 gramów.
Źródło: watson
Zdjęcie: magnific
