Paliwo mocno podrożało
Wpływ napiętej sytuacji na świecie oraz kryzysu wokół Iranu przełożył się na wyraźny wzrost cen na stacjach paliw. Według danych TCS litr benzyny bezołowiowej kosztuje średnio 1,89 franka, czyli o 13 proc. więcej niż przed wybuchem konfliktu. Jeszcze mocniej podrożał diesel. Jego cena sięga już 2,14 franka za litr, co oznacza wzrost o około 25 proc.
Najbardziej sytuację odczuwają osoby o niższych dochodach. W tej grupie niemal co druga osoba określa obecne ceny paliw jako „duże obciążenie finansowe”.
Kierowcy zostawiają auta w garażach
Coraz więcej Szwajcarów ogranicza korzystanie z samochodów. Badanie pokazuje, że cztery na dziesięć osób używają auta, motocykla lub skutera rzadziej niż wcześniej. Co dziewiąty respondent przyznał, że znacząco ograniczył liczbę przejazdów.
W efekcie rośnie popularność komunikacji miejskiej, kolei oraz alternatywnych form transportu. Wielu mieszkańców częściej wybiera spacer, rower lub hulajnogę. Ponad jedna czwarta ankietowanych deklaruje, że świadomie rezygnuje z niepotrzebnych podróży samochodem.
Zmieniają się nawet weekendowe przyzwyczajenia. Zamiast wyjazdów autem za miasto część rodzin wybiera spacery w okolicy czy aktywność bliżej domu, by ograniczyć wydatki na paliwo.
Coraz większe zainteresowanie autami elektrycznymi
Wysokie ceny paliw sprawiają również, że kierowcy coraz częściej rozważają zakup samochodu elektrycznego lub hybrydowego. Według badania więcej osób deklaruje dziś zainteresowanie autami na prąd niż klasycznymi pojazdami benzynowymi i dieslami.
Potwierdzają to także dane platformy Autoscout24. Jeszcze na początku roku liczba wyszukiwań aut elektrycznych była o 8 proc. wyższa niż rok wcześniej. Po eskalacji kryzysu wzrost zainteresowania przyspieszył jednak aż do 48 proc.
Największą zmianę widać wśród młodych ludzi. W pokoleniu Gen Z już ponad jedna czwarta respondentów poważnie myśli o przejściu na elektromobilność.
Eksperci mówią o trwałej zmianie
Zdaniem autorów badania obecna sytuacja może mieć długofalowe skutki dla rynku motoryzacyjnego. Roland Zeindler z Marketagent Schweiz podkreśla, że nie chodzi już wyłącznie o chwilową chęć oszczędzania.
“Rosnące ceny paliw wpływają bezpośrednio na codzienne życie ludzi. Kryzys działa jak katalizator zmian i może przyspieszyć przechodzenie na alternatywne formy transportu” ocenia ekspert.
Wielu Szwajcarów uważa też, że wysokie ceny paliw pozostaną z nimi na dłużej. Dwie piąte badanych spodziewa się utrzymania obecnych stawek przez co najmniej kilka kolejnych miesięcy, a część obawia się, że drogie paliwo stanie się nową normą.
Źródło: blick
Foto: Magnific
